fbpx

Wiara

Wielki Post na Pustyni. Nie wracaj do Egiptu

5 miesięcy temu

Obyśmy byli pomarli w Egipcie albo tu na pustyni! Czemu nas Pan przywiódł do tego kraju, jeśli paść mamy od miecza, a nasze żony i dzieci mają się stać łupem nieprzyjaciół? Czyż nie lepiej nam będzie wrócić do Egiptu?
(Lb 14, 2b-3)

Za nami tydzień Wielkiego Postu, przed nami jeszcze długa droga wiodąca przez pustynię… Niektórzy może już zrezygnowali ze swoich wielkopostnych wyrzeczeń, bo za dużo na siebie nałożyli. Inni dopiero zaczęli walkę ze swoimi słabościami. Niezależnie od tego na jakim etapie swojego nawrócenia i swojej drogi przez pustynię teraz jesteś, mam dziś dla Ciebie jedno, ale bardzo ważne przesłanie. Brzmi ono – nie narzekaj i ciesz się tym, co masz. Banalne i oklepane? To prawda, ale z drugiej strony bardzo trudne do wykonania…

Izraelici podczas swojej podróży z Egiptu do Ziemi Obiecanej niejednokrotnie powątpiewali w Boże plany, narzekali, marudzili i odwracali się od Boga. W pewnym momencie doszli nawet do wniosku, że lepiej byłoby gdyby umarli w Egipcie i nie musieli teraz tułać się po pustyni, gdzie grożą im różne niebezpieczeństwa ze strony innych ludów. Gdy wszystko układało się w miarę pomyślnie, gdy nie brakowało im jedzenia i picia, gdy nie czuli się w żaden sposób zagrożeni, czuli, że Bóg jest z nimi. Gdy jednak sprawy nie układały się po ich myśli, gdy paraliżował ich strach, przestawali wierzyć w Boże obietnice i tracili zaufanie, do Tego, który wyprowadził ich z niewoli.

Mam wrażenie, że my, współcześni ludzie, czytając te fragmenty Biblii czujemy wstręt i pogardę dla nieodpowiedniego i niewdzięcznego zachowania Izraelitów. Ale czy my nie postępujemy tak samo? Czy narzekanie nie jest naszym chlebem powszednim? Czy niewdzięczność nie przysłania nam rzeczy, za które powinniśmy być Bogu wdzięczni?

Jest jeszcze jedna ważna kwestia, niektórzy Izraelici wpadli nawet na pomysł powrotu do Egiptu. Ten powrót do miejsca ich niewoli może być symbolem powrotu do grzechu. Myślę, że w okresie Wielkiego Postu szczególnie jesteśmy „podatni” na tego typu pokusy powrotu do naszych grzesznych przyzwyczajeń i słabości. Dlaczego? Bo próbujemy z nimi walczyć… To ile razy już upadliśmy w czasie tej wielkopostnej wędrówki wiemy zapewne tylko my i Pan Bóg. Za każdym razem, kiedy wracamy do swoich grzechów, czy nałogów, to tak jakbyśmy stanęli przed Bogiem i powiedzieli: „Ja wracam do Egiptu! Nie mam już siły dłużej walczyć, ciągle jakieś przeciwności na drodze!”

Nie możemy jednak zapomnieć, że Bóg nigdy nie wycofuje się ze złożonych obietnic. My często to robimy, ale nie On! Więc może warto dziś przestać narzekać i spróbować podziękować Mu za to, co mamy. Może okaże się, że mamy więcej niż myśleliśmy?…


Przejdź do ćwiczenia duchowego
Katarzyna Bogacz

Katarzyna Bogacz

Bardzo lubię malować, tańczyć oraz spędzać czas z małymi dziećmi. Cieszę się, kiedy mogę komuś pomóc. Staram się dawać innym to, co we mnie najlepsze. Mam wielką potrzebę dzielenia się z innymi doświadczeniem miłosiernego Boga i świadczenia o Jezusie wśród ludzi.