fbpx

Wiara

Piękno relacji zakorzenionej w Bogu

2 miesiące temu

Radość była motywem przewodnim wizyty Maryi w domu Zachariasza i Elżbiety, a w historii tego spotkania nieustannie odnajdujemy piękno relacji naznaczonej inną, większą i piękniejszą relacją – relacją z Bogiem. Z tego spotkania możemy nieustannie czerpać inspirację do budowania bliższych i dalszych relacji, opartych na umiejętności bycia dla drugiego człowieka, który nas potrzebuje. Konfrontuję to wydarzenie z dzisiejszym drugim czytaniem i czuję się bardzo mała tak wobec Słowa, jak i wobec tajemnicy ukrytej w historii spotkania Maryi i Elżbiety.

Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem. W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi. W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie. Nie opuszczajcie się w gorliwości. Bądźcie płomiennego ducha. Pełnijcie służbę Panu. Weselcie się nadzieją. W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie wytrwali. Zaradzajcie potrzebom świętych. Przestrzegajcie gościnności. Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie. Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach. Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to co pokorne.
(Rz 12, 9-16b)

Ewangelia przekazuje nam, że Maryja udała się do Ain Karim, aby pomóc brzemiennej Elżbiecie. Tak naprawdę jednak obie kobiety znalazły się w sytuacji, w której bardzo potrzebowały wsparcia, otwartości, zrozumienia, akceptacji. A kto zrozumie cud, jeśli nie ten, kto sam go doświadczył? Spotkanie Maryi z Elżbietą to historia dwóch kobiet, które się wzajemnie wspierały, które się wzajemnie obdarowały swoją obecnością. Elżbieta potrzebowała tego wsparcia nie mniej, niż Maryja. Gorliwość Maryi spotkała się gościnną otwartością Elżbiety. Służba wobec drugiego człowieka przepełniona była radością. Radość wyszła na spotkanie radości. Zrozumienie zostało odwzajemnione. Pokora przyciągnęła pokorę.

Bo tak naprawdę wszystko, czego potrzebujemy, to obecność – potrzebujemy bliskości Boga i bliskości drugiego człowieka, aby odważnie stawić czoła wyzwaniom naszego powołania. Maryja wyśpiewuje Magnificat nie w zaciszu swojego domu po rozmowie z Aniołem, ale podczas spotkania z kimś bliskim – z kimś, kto czuje tak, jak ona; kto raduje się tak, jak ona; kto doświadcza Bożego działania tak, jak ona, w tym, co po ludzku jest niemożliwe. Bliskość ukrytego pod sercem Maryi Jezusa nie pozostaje obojętna wobec ukrytego pod sercem Elżbiety Jana. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego!

Bardzo lubię tę uzupełniającą wzajemność w relacji Maryi i Elżbiety. Pośpiech, z jakim Maryja udała się w drogę, aby pierwszy raz zanieść drugiemu człowiekowi Jezusa oraz intuicyjną otwartość Elżbiety, z jaką powitała młodszą krewną i z jaką rozpoznała Obecność jeszcze nienarodzonego Mesjasza. O ile świat wokół nas byłby piękniejszy, gdybyśmy tylko zechcieli właśnie tak przyjmować drugiego człowieka ale i… Boga. Gdybyśmy przestali nakładać na innych nasze własne filtry, za pomocą których tak często próbujemy nagiąć innych do naszych wyobrażeń.

A może za mało w tym, czym witamy kogoś w naszym życiu i z czym przychodzimy do innych, Boga, a za dużo naszych własnych oczekiwań i przekonań? Z jakim powitaniem spotkałaby się Maryja, gdyby przyszła do nas? Co by usłyszała? Czy znaleźlibyśmy problem na każde rozwiązanie, jakie Bóg miał już dawno w planach? Czy potrafilibyśmy przyjąć historię Maryi z takim zachwytem, z jakim uczyniła to Elżbieta? I czy umiemy nieść innym Boga w Jego Słowie lub w świadectwie Jego działania z taką gorliwością, z jaką zrobiła to Maryja?


Przejdź do ćwiczenia duchowego
Izabela Kasprowicz-Żmuda

Izabela Kasprowicz-Żmuda

Pełnię funkcję koordynatora blogerów. Interesuje mnie duchowość kobieca i małżeńska, pociąga duchowość karmelitańska, jestem związana z Katolicką Odnową w Duchu Świętym. Lata temu oddałam swoje życie Bogu, i chociaż często prowadzi mnie pod górkę, nie żałuję ani jednego dnia z tej wspólnej wędrówki. Mimo że mam swój bagaż słabości i wad, pragnę uwielbiać Jezusa w moim życiu!