fbpx

Wiara

Jak usłyszeć głos Ducha Świętego w swojej codzienności?

4 miesiące temu

Zapewne w ciągu roku stawałeś przed ogromem trudnych decyzji do podjęcia. Zdawałeś sobie sprawę, jak wiele przed Tobą wyzwań, a jak stosunkowo mało sił lub pomysłu na rozwiązanie problemu. W takich momentach szukamy dobrych rad najbliższych, zwracamy się do przyjaciół, rodzinny, a w momentach poczucia zupełnej bezsilności zwracamy swoje myśli ku Bogu.

Jak się modlić? Najprościej – sercem. Bóg pragnie naszego szczęścia, chce relacji z nami. Proś z głębokości serca – „Duchu Święty przyjdź, pomóż mi”. Nie raz my sami próbujemy na siłę Boga zmusić do naszej wizji na życie, nie probując zgodzić się na Jego dobry plan. Brakuje nam – zwyczajnie – słuchania.

Czy jeśli małe dziecko prosi o coś mamę, to czy ona sobie pójdzie, zostawi dziecko, nie wysłuchawszy go? No nie. Miłość matki jest bezinteresowna i pragnie dobra dla swojego dziecka. Jako dobry rodzic, podejmuje decyzje, które beda korzystne dla dziecka. Miłość oznacza nie zgadzanie się na rzeczy, które szkodzą, powiedzmy – dziecko chce zjeść całą masę słodyczy. Co zrobi rodzic? Nie pozwoli. Nie dlatego, by odebrać dziecku radość, ale by one nie zaszkodzić mu. Na myśl przychodzi mi cytat;

Proście, będzie wam dane, szukajcie a znajdziecie, kołaczcie a otworzą wam. Albowiem każdy kto prosi, otrzymuje; kto szuka- znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej ojciec wasz, który jest w niebie, da to co dobre tym, którzy Go proszą.
(Mt 7,7-11)

Nawet kiedy czujesz, że upadasz, kiedy czujesz się nie wystarczająco dobry dla innych; kiedy wiesz, że ranisz ludzi i chcesz to zmienić, nie trać nadziei. Kiedy szukasz odpowiedzi na swoje pytania, kiedy rozeznajesz swoje powołanie. Nie trać nadziei. Kiedy nie wiesz zwyczajnie, co dalej robić z konkretnym problemem. Nie trać nadziei.

Znajdź spokojne miejsce, gdzie łatwiej skupisz myśli i się wyciszysz. Wstąp do kaplicy na adoracje Najświętszego Sakramentu. Powiedz słowami czego potrzebujesz, co ci doskwiera. Następnie nie zatrzymuj się na danym problemie. Podziękuj Bogu za otrzymane łaski, za to, co dobrego Cię spotkało. Przeproś Go za to, na czym poległeś i poproś Go o siłę, o wsparcie.

Ten spokój, który otrzymasz wewnętrznie, mimo problemów, przed którymi stajesz, jest tym, czego szukasz.

Papież Franciszek w homilii na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego podkreślił, że czasami stoimy przed trudnymi decyzjami, czasami Bóg ich nie zabiera, ale daje za to pokój serca. To Duch Święty, Pocieszyciel. To on dodaje nadziei, spokoju wewnętrznego i takiej pewności, że przetrwamy. Mimo burz, mimo trudów, On będzie towarzyszyć ci, przez pokoj serca, w drugiej osobie, w życzliwym spojrzeniu drugiego, w małych gestach.

Zachęcam Cie gorąco, byś zaczął słuchać delikatnych natchnień serca, w których Bóg przychodzi. Zachęcam Cię do adoracji w ciągu dnia, po pracy, chociaż na paręnaście minut. Usłyszysz Go!


Przejdź do ćwiczenia duchowego
Agnieszka Szpryngiel

Agnieszka Szpryngiel

Od czasów gimnazjalnych sercem jestem przy Ruchu Światło Życie. Choć z zawodu jestem politologiem, fascynuje mnie psychologia i cała złożoność relacji międzyludzkich. Prywatnie mogłabym słuchać na okrągło ojca Szustaka, znanego z Langusty na Palmie.