fbpx

Wiara

Gdzie jesteś, gdy Cię nie ma?

2 miesiące temu

Łatwo jest wierzyć gdy wszystko idzie. Łatwo dziękować gdy czuje się namacalną obecność Boga w życiu. Gdy człowiek dotyka czegoś, co dla innych wydaje się nieosiągalne. Gdy modlitwy i prośby zostają wysłuchane. Gdy dzieją się cuda. Gdy … (tu możesz wpisać, co przychodzi Ci do głowy). A co kiedy cudów nie ma? Kiedy człowiek jedzie na duchowym jałowym biegu przez długi czas?

Czasami czuję się jak mężczyźni z Galilei, z dzisiejszego pierwszego czytania, którzy stoją i wpatrują się w niebo, wypatrując nie wiadomo czego.

Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?
Dz 1, 10 -11a

Stoję, patrzę i zadaję pytania – gdzie jesteś Jezu? Dlaczego nie czuję Twojej obecności? Dlaczego idzie mi tak ciężko? Przecież możesz działać cuda w życiu człowieka, to dlaczego nie działasz? Dlaczego nie wysłuchujesz modlitw? Mógłbym tu mnożyć kolejne pytania ale po co? Czy moje gadanie coś zmienia? Nie. Jeśli zatem gadanie nic nie daje, to może czas posłuchać?

Nie znam zadowalającej odpowiedzi na postawione przed chwilą pytania. Nie wiem czy ktokolwiek z nas je ma. Wiem za to, i to z całą pewnością, że czasami trzeba się zamknąć, dlatego, że gdy mówię, nie mam czasu na słuchanie. Gdy non stop coś z siebie wyrzucam, to nie zostawiam miejsca na to, by cokolwiek przyjąć. A odpowiedzi są w ciszy. W słuchaniu. W byciu. Tak przynajmniej słyszę to w dzisiejszej Ewangelii:

Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
Łk 28, 20

Jeśli chcę cudu, to powinienem zrobić wszystko, aby tym cudem stać się dla innych. Być żywym przykładem na to, że słowa Jezusa to nie blef. Jeśli On mówi, że jest z nami do skończenia świata, to tak jest. To, że nie czuję Jego obecności, nie znaczy że go nie ma. To, że ktoś nigdy nie kochał, nie znaczy że nie ma miłości.

Słusznie powiedział ks. Jan Twardowski – „Wierzyć to znaczy ufać, kiedy cudów nie ma”. Dlatego też wiara nie jest kwestią czucia. Tego, czy czuję obecność Boga czy też nie. Wiara, jest zaufaniem. Zaufaniem komuś, kto oddał za Ciebie życie na krzyżu abyś mógł żyć wiecznie.
Ufaj.


Przejdź do ćwiczenia duchowego
Marcin Kaczmarczyk

Marcin Kaczmarczyk

Przez większość życia, z własnego wyboru, poza Kościołem, wiarą i Bogiem. Kilka lat temu wróciłem i uczę się życia z Nim. Biorę od Niego pełnymi garściami: nadzieję, motywację i siłę do wstawania z kolan, gdy upadnę. Po za tym piszę. A to moje dzieci: Bóg ma 20 lat, Charyzmatyk z Nazaretu, Biblia nie gryzie oraz powieść Strażnicy Raju.