fbpx

Wiara

Dziecięca wiara

3 miesiące temu

Podczas jednego ze spotkań z przyjaciółmi, młodzi rodzice podzieli się ze mną przemyśleniami na temat ich wspólnego życia, jako młodego małżeństwa. Usłyszałam niespodziewanie słowa: „my wszystko co dzisiaj mamy, otrzymaliśmy dzięki Opatrzności Bożej”. W tylu opałach byliśmy, z dnia na dzień dostawaliśmy pomoc, tak po prostu.
W trackie rozmowy było jasne, że kluczem do rozwiązania problemu był sam Bóg, który zsyłał specjalistów, którzy znali się na wykonanym zawodzie. Jak to się stało, że o co prosili, zostało im dane? WIARA!

Tak, prosta, zwyczajna codzienna wiara. Jak dziecko, które w swojej prostocie ufa rodzicowi, tak to młode małżeństwo poddało się woli Bożej i działało. Współpracowało z Bogiem. Wystarczy, że w sercu powiedzieli: “Boże, nie mamy po ludzku szans, ale Ty wszystko możesz, daj nam wyjście z sytuacji, podpowiedz co robić”. Przydatna wydaje się modlitwa podyktowana przez Pana Jezusa o. Dolindo Ruotolo: „Jezu, Ty się tym zajmij”.

I tyle wystarczy. Tyle i aż tyle. To poczucie, że po ludzku zrobiłem, co mogłem i ufam ze mój Ojciec w niebie ruszy mi z pomocą.

Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: “Podnieś się i rzuć się w morze”, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.
(Mk 11, 23-24)

Czegoż masz się obawiać, kiedy Bóg jest z Tobą? Tak! Bogu na Tobie zależy, nawet gdy ty dawno siebie skreśliłeś, On nadal widzi w Tobie przepiękne cechy serca, nadal widzi Ciebie jako małe radosne, ufające dziecko. Nie ważne jak bardzo się pogubiłeś, On nadal kocha Cie tak samo. Dlatego bez obawy wołaj: Jezu ratuj mnie, wydobądź mnie z tego letargu grzechu, z mojej niedoli, z mojej beznadziejnej sytuacji! Wołaj z serca, jak dziecko. Ojciec niebieski, jako najlepszy ojciec, podźwignie Cię, bądź pewny, ze słyszy Twoją modlitwę. Jak tato, podbiegnie, gdy tylko usłyszy głos swojego dziecka wołającego o pomoc. On jest tu i teraz. Jezus pomoże Ci, wyśle odpowiednich ludzi, da pocieszenie, ukojenie i spokój.

W górę serca! Któż jak Bóg!


Przejdź do ćwiczenia duchowego
Agnieszka Szpryngiel

Agnieszka Szpryngiel

Od czasów gimnazjalnych sercem jestem przy Ruchu Światło Życie. Choć z zawodu jestem politologiem, fascynuje mnie psychologia i cała złożoność relacji międzyludzkich. Prywatnie mogłabym słuchać na okrągło ojca Szustaka, znanego z Langusty na Palmie.