fbpx

Wiara

Czy potrafisz dostrzec Tabor w swoim życiu?

2 tygodnie temu

Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana na Górę Tabor. Poszli tam, aby się modlić, ale czy tylko po to? Uczniowie zmożeni snem, usnęli. Jezus został na modlitwie sam, ale ta modlitwa miała być inna niż zwykle. Dziś była ona bardziej dla tej trójki, która z Nim tu przyszła. Oni to ocknąwszy się ze snu ujrzeli Jezusa w Jego chwale, a przy Nim Mojżesza i Eliasza. Zaskoczenie i zdziwienie było tak duże, że Piotr nie wiedząc co powiedzieć, powiedział cokolwiek przyszło mu do głowy. Ta modlitwa i to widzenie było po to, aby wzmocnić tę trójkę przed tym, co miało nastąpić już wkrótce, czyli Męką i Śmiercią ich Mistrza. Wprawdzie nie uchroniło to Piotra przed zaparciem się Jezusa ze strachu, ale dzięki temu zobaczyć możemy jak w życiu może nas zgubić zbytnia pewność siebie i wiara we własne siły. Gdy spotkały się spojrzenia Jezusa i Piotra, Piotr szybko zrozumiał swój grzech i nad nim zapłakał. Mimo upadku, Tabor dodał im sił, aby trwać w Wieczerniku i oczekiwać dalszego rozwoju wypadków. Jezus leżał w grobie, ale to, jakim Go widzieli na górze Tabor, nie pozwoliło im się rozpierzchnąć ze strachu, lecz trwali, umacniając innych.

Czy taką Górę Tabor, gdzie Bóg objawia Ci siebie, potrafisz dostrzec w swoim życiu? A czy, jeśli ją dostrzegasz, ma ona wpływ na Twoje dalsze życie? Tak, powinna ona mieć wpływ na dalszy bieg życia, na Twoje wybory, decyzje. Nawet jeśli chwilowo o tym zapomnisz, jeśli upadniesz jak Piotr, to tu, w tej właśnie chwili upadek Piotra jest dla Ciebie świadectwem, które pokazuje Ci, że z każdego upadku dane Ci je powstać i kroczyć dalej za Jezusem. A czy potrafisz dostrzec Tabor w swoim życiu? Na to pytanie każdy sam musi odpowiedzieć sobie. Tak, jak Bóg, objawia się indywidualnie każdemu z nas. Czasem jest to obraz, słowo. Czasem potrzebny jest cud uzdrowienia lub wręcz choroba. Ale zawsze jest to coś, co pamiętasz całe życie, co uderza Cię tak, że pozwala Ci uwierzyć i pójść za Jezusem na całego lub wzmacnia Twoją wiarę, która być może w tym momencie jest krucha i łamliwa.

Natanaelowi wystarczyły słowa Jezusa “widziałem cię pod drzewem figowym”. Samarytance rozmowa przy studni. Marii Magdalenie uwolnienie od siedmiu złych duchów. Paweł musiał spaść z konia i oślepnąć, żeby ujrzeć Jezusa, którego prześladował i aby to spotkanie przemieniło jego serce, że dla Chrystusa gotów był cierpieć i umrzeć śmiercią męczeńską. Ignacy Loyola musiał złamać nogę, aby znaleźć czas na lekturę książki, po którą inaczej by nie sięgnął, a w której Bóg mógł objawić się poprzez żywoty świętych. Podobnie było z Teresą Benedyktą (Edytą Stein) – przeczytanie Twierdzy Wewnętrznej autorstwa św. Teresy z Avila odmieniło całkowicie jej życie. Teresa z Lisieux widziała ciągle Boga we wszystkim, co ją otaczało, w małych drobiazgach swojej codzienności. Można by rzecz, że miała codziennie swoją górę Tabor, która pozwoliła jej zdobyć szczyty wiary. Pietro Sarubbi, włoski aktor grający w Pasji rolę Barabasza, gdy spojrzał w oczy aktora grającego Jezusa, Jima Cavizela, doznał tak wielkiego przeżycia, że nawrócił się do Boga, a sam odtwórca roli Chrystusa opowiada w swoich świadectwach o tym, jak ta rola pomogła mu pogłębić wiarę, za co jest Bogu bardzo wdzięczny, mimo tego, że głośne opowiadanie się za chrześcijańskimi wartościami wyklucza go z wielu filmowych projektów. Zbłądzenie do klasztoru i spotkanie z franciszkaninem, ojcem egzorcystą, z kolei całkowicie odmieniło życie polskiej aktorki filmowej, Patrycji Hurlak. Takich przykładów można by przytaczać setki. Są tak różne, jak i my różni jesteśmy, ale wszystkie one mają jeden wspólny mianownik – objawienie w naszym życiu chwały i mocy Boga przemieniające nasze serca i życie.


Przejdź do ćwiczenia duchowego
Mariusz Żmuda

Mariusz Żmuda

Jestem osobą świecką, fascynuje mnie duchowość Karmelu i osoba św. Tereski. W swojej codzienności: w małżeństwie, w pracy zawodowej i w relacjach z innymi ludźmi staram się realizować Jej “Małą Drogę”. Pociąga mnie styl życia wyrażający się w duchowej postawie Marty i Marii z Betanii. Interesuję się także misjami, zwłaszcza tymi prowadzonymi przez moich przyjaciół oo. Werbistów.