fbpx

Styl życia

25h na dobę

1 miesiąc temu

Słyszałem o planach wydłużenia doby do 25 godzin. To ciekawe. Moglibyśmy dostać więcej czasu na… no właśnie, na co? Kiedy człowiek przyjrzy się swojemu rytmowi dnia, to za głowę można się złapać. Niby czas jest, a tak naprawdę czasu nie ma. Znaczy się jest, ale czy dobrze rozkładany?

W pracy spędzamy ok ośmiu godzin. Sen to kolejne osiem godzin. Tak wiem, że nie wszyscy tyle śpią, ale coś racjonalnego trzeba przyjąć, więc przyjąłem, że osiem. Jak chcesz, odejmij lub dodaj sobie trochę spania. Zostaje nam osiem godzin. Z tego trzeba odliczyć czas na dojazd do pracy i przyjazd z pracy, więc zostaje siedem godzin. I tu należy postawić sobie pytanie – co ja z tym czasem robię? Ile z tego czasu poświęcam na byczenie się przed telewizorem, ile na rodzinę, ile na pasję lub hobby, modlitwę, ile na realizację własnych planów i marzeń? Dużo tego, a czasu jak na lekarstwo. Gdyby siedem godzin podzielić między hobby, rodzinę, pasję, marzenia czy modlitwę, to na każde przypada ok. 1 godzina i 40 minut, czyli sto minut. Tylko czy da się to równo podzielić?

W Piśmie Świętym jest księga, której odkrycie przyniosło mi duże owoce. To Mądrość Syracha. Księga napisana przez Jezusa, syna Syracha. Autor zachęca w niej do przyjrzenia się własnemu życiu. Podejmuję tematykę mądrości i zachęca do poszukiwania jej w życiu. Tam też znalazłem zdanie:

Synu, nie bierz na siebie za wiele spraw, bo jeśli będziesz je mnożył, nie unikniesz szkody. I choćbyś pędził, nie dopędzisz, a uciekając nie uciekniesz.
(Syr 11,10)

Nic tak dobrze mi nie szło, jak mnożenie sobie codziennych spraw. Nakładanie na barki kolejnych obowiązków, bo przecież nikt nie zrobi tego lepiej, niż ja. Tu Słowo Boże przyszło z pomocą, a szczególnie Mądrość Syracha, która dała mi nowe spojrzenie. Nowe spojrzenie na siedem godzin doby, które zostają po czasie poświęconym na pracę i sen. Warto zobaczyć, ile z tego marnuję na bezsensowny serial, który i tak za tydzień będzie o tym samym. Ile czasu przewalam facebooka w poszukiwaniu wydarzeń z życia innych ludzi? Jeśli stracisz godzinę na seriale i godzinę na „wujka bunia”, to zostaje ci pięć godzin na rodzinę, hobby, pasję, marzenia i modlitwę. Sam odbierasz sobie czas, na to co ważne. Nie chodzi tu o rozliczanie się z każdej minuty i zapisywanie tego w podręcznym kajeciku. Można byłoby od tego zwariować przecież. Chodzi o wyznaczenie kierunku i priorytetów dla własnego dobra. O zajęcie się swoim życiem, a nie życiem Romana z Na wspólnej, czy koleżanki, której i tak nie lubię.

Życie innych, trzeba zostawić innym. Własne życie może być o wiele bardziej interesujące, niż życie innych ludzi. A im bardziej wchodzi się w cudze buty, tym bardziej chce się w nich chodzić. Przestaje się szukać własnych rozwiązań. Szkoda na to czasu. Życie jest zbyt krótkie aby marnować je na losy, które nie są naszymi losami.


Przejdź do ćwiczenia duchowego
Marcin Kaczmarczyk

Marcin Kaczmarczyk

Przez większość życia, z własnego wyboru, poza Kościołem, wiarą i Bogiem. Kilka lat temu wróciłem i uczę się życia z Nim. Biorę od Niego pełnymi garściami: nadzieję, motywację i siłę do wstawania z kolan, gdy upadnę. Po za tym piszę. A to moje dzieci: Bóg ma 20 lat, Charyzmatyk z Nazaretu, Biblia nie gryzie oraz powieść Strażnicy Raju.