Słowo

2 miesiące temu

Kuźnia gigantów

Bardzo długo Karmel wydawał mi się w mojej duchowości nieosiągalną półką. Surową i wymagającą drogą dla zaawansowanych. Wzbraniałam się przed zaprzyjaźnieniem się z świętymi tego zakonu, bo wydawali mi się w swej świętości niedoścignieni. Modlitwa kontemplacyjna wydawała mi się niemożliwa do opanowania, choć bardzo tej wewnętrznej ciszy i skupienia pragnęłam i potrzebowałam.

Czytaj dalej