Rozwój

Wolność

2 miesiące temu

Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.
(Mt 6 20-21)

Jest koniec czerwca, upragnione wakacje nadeszły. I prawdopodobnie dla wielu z nas to nie jest najlepszy moment na zmianę, zwłaszcza jeśli chodzi o zmianę swoich wad. Przecież ani nie jest Wielki Post, ani Adwent, więc po co nad sobą pracować? Walka ze swoimi wadami, choć jest często żmudna i ciężka, to jej efekty dają nam nie tylko satysfakcję, ale także wolność.

Nie lubimy, gdy cokolwiek lub ktokolwiek nas zniewala, wchodzi z butami w nasze życie, mówi co mamy robić. Nie tolerujemy takiego zachowania, bo sami wiemy, co dla nas najlepsze. Ale gdy zniewalają nas rzeczy, relacje, które sami wybieramy… To już co innego! Wmawiamy sobie, że nie jesteśmy przecież uzależnieni od TV, telefonu i innych tego typu gadżetów. „Przecież inni spędzają przed komputerem dużo więcej czasu niż ja. Ja załatwiam po prostu ważne sprawy.” Nie zauważamy, jak bardzo jesteśmy tym pochłonięci… Dopóki ktoś nam tego nie odbierze lub sami nie zdecydujemy się od tych nowych technologii odciąć. Miarą tego, jak bardzo jesteśmy do czegoś przywiązani, jest nasza frustracja i złość, którą odczuwamy, gdy ta rzecz zostanie nam odebrana. Co by się stało, gdyby ktoś odłączył nam Internet na 2 dni?

Nie chodzi w tej kwestii tylko o gadżety, ale także (a może przede wszystkim) o nasze relacje z innymi i o to, jak spędzamy nasz wolny czas. Możemy być tak pochłonięci relacjami z przyjaciółmi, znajomymi, że nie będziemy w stanie zrezygnować z jakiegoś wspólnego wyjazdu, bo musimy być wszędzie i ze wszystkimi. Tak samo jest w kwestii naszych zainteresowań i hobby. Ktoś chodzi co tydzień na tańce, chce być jak najlepszy w tym, co robi, na dodatek niedługo zbliżają się występy. Aż tu nagle wypadek! Zerwane więzadło, rehabilitacja i koniec z planami i marzeniami. Trzeba na kilka miesięcy zrezygnować z tego, co sprawia nam ogromną przyjemność. I co wtedy? Może ktoś z Was miał taką lub podobną sytuację. Jeśli nie, to możecie spróbować wyobrazić sobie, co byście czuli i jak byście się zachowali, gdyby coś, co kochacie, zostało Wam odebrane. Oczywiście nie po to, żeby zacząć katastroficznie myśleć, ale żeby zastanowić się nad tym, czy czasem coś nie stało się dla Was całym światem (w złym tego słowa znaczeniu). To świetnie, jeśli mamy swoje hobby i oddajemy się temu z wielką radością! Ale czasem za bardzo nas to wszystko pochłania. Do wszystkiego potrzebny jest zdrowy dystans. Bóg czasem dopuszcza trudne sytuacje w naszym życiu, żebyśmy coś zrozumieli i docenili to, co mamy. On chce, żebyśmy byli wolni od zbytniego przywiązania do tego świata i jeśli nam coś zabiera, to nie dlatego, że jest zły i okrutny. On chce, byśmy byli całkowicie wolni, bo takimi nas stworzył. Zazwyczaj ciężko jest Mu do nas trafić, bo nasze serca często są zamknięte przez tego typu „pozbawiacze wolności”. Bóg musi czasem nami „potrząsnąć”, odciąć od tego, co nas zniewala, abyśmy się obudzili i zdystansowali do tego, co mamy i co robimy. Bo Jemu najbardziej zależy na tym, żebyśmy to Jego stawiali na pierwszym miejscu. Kiedy zdecydujemy się oddać Mu rzeczywiście wszystko bez mówienia: „Tutaj Panie Boże już nie masz wstępu”, to On wtedy będzie mógł działać naprawdę. Największym i najlepszym naszym wyrzeczeniem nie będzie postanowienie niejedzenia słodyczy, czy picia kawy. Tu chodzi o coś więcej, o rzeczy, które rzeczywiście zabierają nam wolność. Dla każdego będzie to coś innego, dlatego musimy zapytać sami siebie, co nas tak naprawdę zniewala. I pozwolić Bogu, żeby wszedł właśnie w tą przestrzeń.

Najtrudniejsza walka to walka z samym sobą, ale perspektywa tego, jak wiele możemy zyskać, rezygnując z czegoś, co nas za bardzo pochłania, jest niewspółmiernie większa. Bo wtedy już nie my jesteśmy panami tego świata i swojego życia, tylko Bóg.

Panie Jezu, pomóż nam osiągnąć prawdziwą wolność!


Katarzyna Bogacz

Katarzyna Bogacz

Bardzo lubię malować, tańczyć oraz spędzać czas z małymi dziećmi. Cieszę się, kiedy mogę komuś pomóc. Staram się dawać innym to, co we mnie najlepsze. Mam wielką potrzebę dzielenia się z innymi doświadczeniem miłosiernego Boga i świadczenia o Jezusie wśród ludzi.