fbpx

Rozwój

Przeszłość nie boli

1 miesiąc temu

Historia istnienia człowieka na ziemi to kalejdoskop różnorodnych scenariuszy życia. Niektóre z nich były obfite w szeregi pomyślnych wydarzeń i szczęśliwych relacji, lecz nie wszystkie. Niemal każdy z nas – żywych stworzeń egzystujących w społeczeństwie – potrafiłby wskazać sytuację ze swojej przeszłości, kiedy doznał krzywdy ze strony drugiego człowieka. Słowo, gest, czyn. Wiele z tych okoliczności niewątpliwie trwale zakorzeniło się w psychice lub w sercu, tworząc tętniącą życiem ranę, która skłonna jest nadal zadawać ból przy uruchomieniu mechanizmu wspomnień. Kochałeś, a ona odeszła? Ktoś pojawił się w Twoim życiu, a następnie odszedł bez słowa, pozostawiając poczucie osamotnienia, rozgoryczenie oraz tęsknotę? Czy ktoś Cię kiedyś skrzywdził i nigdy za to nie przeprosił? A może ktoś nieroztropnie wypowiedział w Twojej obecności zdanie, które nigdy nie powinno paść? Znajome sytuacje, prawda? Jednak mimo dużej częstotliwości powtarzalności zdarzeń, nie należy traktować ich jako wszechobecnej rutyny, stanowiącej element codzienności. Niedoskonały w swojej naturze człowiek uczy się i dojrzewa przez całe życie, czego konsekwencje stanowią liczne błędy, pochopne decyzje, nierozważne słowa, które niejednokrotnie potrafią zranić ich odbiorców. Dokonując oceny, należy wziąć pod uwagę, że nie każdy, kto nas zranił, zrobił to celowo i z pełną świadomością czynu. Co więcej, często sam sprawca może nawet nie wiedzieć, jak silne emocje wywołał w nas swoim postępowaniem. Nieraz spowodowany uraz jest na tyle potężny, że nie chcemy wybaczyć – czasem boli po prostu za bardzo, przez co nawet nie dopuszczamy do siebie myśli o możliwości przebaczenia. W skrajnych przypadkach pragniemy zemsty. Lecz zemsta nigdy nie przynosi pocieszenia i nie spowoduje zabliźnienia rany. Wręcz przeciwnie – sprawi, że po ziemi będzie błąkało się jeszcze więcej nieszczęśliwych osób. Przebaczenie wymaga czasu, który warto poświęcić na modlitwę o łaskę zrozumienia.
A gdyby tak choć raz stanąć oko w oko z samym sobą i ze swoim sumieniem? To może boleć, ale będzie to już ostatni raz. Obiecuję Ci! Zaufaj i daj się poprowadzić. Zamknij oczy. Weź głęboki oddech i wyobraź sobie twarze wszystkich tych osób, do których chowasz urazę. Nie odwracaj wzroku. Zbierz cały swój ból, cierpienie, tęsknotę za tym, co utraciłeś, i złóż w ofierze na chwałę Bożą. Pamiętaj, że nie jesteś w tym sam. Z pomocą przychodzi Jezus, który wspierając Cię, kładzie dłoń na Twoim ramieniu. W tym samym momencie czujesz delikatny powiew wiatru muskający Twoją skórę, który jednocześnie zwiastuje Ducha Pokoju. Napełniony Duchem Świętym uśmiechnij się do sprawców Twoich przykrości. Właśnie dokonałeś na pozór niemożliwego: przebaczyłeś. Możesz otworzyć oczy.

Przebaczenie i pojednanie to jedne z głównych idei Nowego Testamentu. W Ewangelii św. Mateusza możemy przeczytać następujące słowa: Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski. A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych (Mt6, 14-15). Chrystus podczas nauczania niejednokrotnie podkreślał kluczową rolę przebaczenia w relacji z Bogiem. Nie tylko pozwala ono człowiekowi wyzbyć się pychy, urazy oraz poczucia wyższości nad osobą, która zadała cierpienie, lecz umożliwia dostąpienie zbawienia, a także odpuszczenie doczesnych grzechów. Przebaczając, stajemy się bliżsi Jezusowi – czyści, pozbawieni “negatywnych” emocji, otwarci na pojednanie. W ten sposób człowiek dostaje szansę od Boga, by zbliżyć się o krok do Raju, gdzie nie ma miejsca na zawiść oraz zemstę. Pojednanie to szczególny moment realizacji przykazania miłości, w którym poprzez wyciągnięcie ręki w kierunku drugiego człowieka powstaje lustro odbijające postać Chrystusa.

Święta Bożego Narodzenia są wyjątkowym okresem w roku, pełnym refleksji na temat przemijania, wspólnoty, przebaczenia. Towarzysząca im atmosfera sprzyja jednoczeniu się, a także powoduje, że człowiek zaczyna poszukiwać bliskości. Przede wszystkim w tym czasie warto zastanowić się nad swoimi relacjami z bliźnimi, poszukać w swoim sercu jeszcze niezabliźnionych ran i spróbować wybaczyć. Poraniony człowiek to istota niezdolna w pełni odczuwać szczęścia oraz czerpać radości z życia. Jednocześnie kumulując w sobie traumatyczne okaleczenia, oddalamy się od Boga, a w konsekwencji sami odbieramy sobie szansę na współudział w Bożym miłosierdziu. Przebaczenie to zdjęcie kajdan z nóg, do których przytwierdzono bolesną przeszłość pod postacią żelaznej kuli. Zerwanie łańcuchów to błogosławiona wolność dająca szansę na nowy etap życia. Przeszłość minęła i dlatego nie boli.


Agnieszka Dobras

Agnieszka Dobras

Z wykształcenia pracownik biurowy, a z zamiłowania tańcząco-grająca dusza artystyczna. W Chrystusie narodzona, Maryi poświęcona, w Duchu Świętym ochrzczona. Na co dzień działam we wspólnotach: Wincentyńskiej Młodzieży Maryjnej oraz w Katolickiej Odnowie w Duchu Świętym. Inspiruje mnie Duchowość Karmelitańska. Niejednokrotnie błądziłam, ale w odpowiedniej chwili zostałam odnaleziona przez Boga. Moim celem jest pokazywać piękno wiary oraz dawać światło nadziei tym, którzy go poszukują i potrzebują.