fbpx

Recenzje

Przebaczenie to dar. “Największy dar”

2 tygodnie temu

„Skoro tyle filmów nauczyło nas nienawidzić, zrobiliśmy taki, który będzie uczył wybaczania.” – takie zdanie można przeczytać na stronie promującej ,,Największy dar”. Nie jest łatwo przebaczać po ludzku. Pierwsze, co często przychodzi nam na myśl, to chęć odwetu za doznane krzywdy.

Film Juana Manuela Cotelo, twórcy znanego z filmu „Marry’s Land. Ziemia Maryi” ma wyraźny podział na wstęp, rozwinięcie i zakończenie.

Pierwsza część wprowadza nas w scenerię klasycznego, westernowego miasteczka, nad którego wejściem zawieszony jest banner z napisem: „Witamy w mieście nienawiści”. Sam gatunek informuje widza, że będzie mieć do czynienia z komicznymi scenami, związanymi z wyrazistą akcją – na tle składników awanturniczych (strzelaniny, bójki), którymi bohaterami będą między innymi kowboje, szeryfowie oraz Indianie.

W przypadku omawianego filmu mamy przedstawiony hipotetyczny konflikt pomiędzy oboma kowbojami Willem (Santi Rodríguez) i Jackiem (Carlos Aguillo). Wspomniany wcześniej reżyser (Cotelo) w pewnym momencie zaczyna mieć wątpliwości, co do zakończenia tej sztuki. Zadaje sobie pytanie: „Czy w każdej historii ludzie muszą się na końcu pozabijać?”

Widz, który nie oglądał wcześniej zwiastunu, może na początku być nieco zszokowany wstępem tego filmu. Jednakże z chwilą, kiedy główny bohater wyruszy w podróż w poszukiwanie postaci – których historia będzie inspiracją, do stworzenia szczęśliwego zakończenia dzieła – zrozumieją ten celowy i zaskakujący zabieg.

W drugiej części zostajemy wprowadzeni w świat historii oparty na faktach, co pod tym względem czyni ten film naprawdę wyjątkowym. Główny bohater podróżuje do pięciu różnych krajów, z czterech kontynentów: Afryki, Ameryki Południowej, Ameryki Północnej i Europy, poprzedzonych, krótkimi powrotami na plan westernowej sceny. Spotyka ludzi, którzy doświadczyli w swoim życiu ogromnego cierpienia, za sprawą swoich oprawców. Choć mieli doskonały powód, by zemścić się, postanowili obrać inną drogę, jaką jest skromny gest przebaczenia. Ten cudowny dar zdziałał cuda w ich życiu. W ogromie tragedii potrafili stworzyć piękną i szczęśliwą przyszłość, zwyciężając zło poprzez miłość.

Patrząc na historie tych ludzi, w myślach niejednego widza pojawiła się refleksja nad własnym postępowaniem. Tak wielu z nas nie potrafi wybaczać drugiemu człowiekowi w prostych i głupich sprawach. Ukazanie tych zdarzeń pokazuje nam, jak nasze życie jest banalne. Wciąż dusimy w sobie nieprzebaczenie, które „jest jak picie trucizny z nadzieją, że zatruje się nią osoba, która nas skrzywdziła.” Z tego powodu jesteśmy nieszczęśliwi. Twórcy tego filmu udowadniają nam, że przebaczenie jest skutecznym, ale też jedynym sposobem na odzyskanie pokoju w sercu.


Dorota Ślęczek

Dorota Ślęczek

Studentka 5 roku na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej. Od najmłodszych lat związana ze środowiskiem salezjańskim. Obecnie działa we wspólnocie RCS Wrocław. Interesuje się psychologią, geografią i otaczającym światem. Uwielbia robić zdjęcia i pisać wiersze oraz kocha chodzić po górach, zwłaszcza po tatrzańskich i sudeckich szlakach.