fbpx

Inspiracje

Patriota… czyli kto?

1 miesiąc temu

                Nie lubię wchodzić w nie swoje buty. Spróbuję więc tylko je przymierzyć, bo strasznie mi się podobają, choć niektórzy bardzo skutecznie próbują mi je obrzydzić. O patriotyzm chodzi. O to co się z nim wiąże, o to z czego on wynika, jakie są jego owoce i do czego prowadzi.

Z przykrością słucham wypowiedzi ludzi, którzy krzyczą hasła typu: „Polska dla Polaków” wycierając sobie przy okazji twarz flagą i, o zgrozo, krzyżem. Nie trzeba być specjalnie wnikliwym obserwatorem rzeczywistości żeby dostrzec wspomniane zjawisko. Już za klika dni będziemy mogli się o nim przekonać. Choć, chciałbym wierzyć, że tak nie będzie, to obawiam się, że stanie się inaczej. No ale… obym się mylił.

Mój dziadek mawiał, że jak coś nie wychodzi, to z jakiegoś powodu. A żeby zobaczyć z jakiego, to trzeba wrócić do początku, do podstaw. I to warto zrobić przed najbliższymi obchodami 100-lecia niepodległości. Trzeba, bo pojęcie patriotyzmu rozjechało się przez ostatnie lata.

Johan Heinrich Fussli określał patriotyzm jako najwyższą formę życia obywatelskiego, która wiązała obywatela z państwem emocjonalną więzią. Takie podejście rozwinęło się najbardziej w epoce romantyzmu. Było przeciwstawiane tradycyjnej koncepcji władzy, gdzie monarcha panował nad pasywnymi poddanymi. Swoistym buntem i nie zgadzaniem się na bierność oraz pracą na rzecz ojczyzny.

Na przestrzeni lat ukształtowały się cechy charakterystyczne dla patriotów. To umiłowanie ojczyzny, szacunek wobec przodków, kultywowanie tradycji oraz obrzędów charakterystycznych dla danej społeczności. Patriotyzm jest zdecydowanie postawą prospołeczną. Opiera się na lojalności wobec tych, wokół których się żyje, oraz poszanowania innych kultur, tradycji i narodów, w których też patriotów może przecież nie brakować.

Patriotyzm nie ma nic wspólnego z obrażaniem innych narodów, nacji i kultur. Nie ma nic wspólnego z rzucaniem kawałkami chodnika w co popadnie. Nie polega na podpalaniu flag, radiowozów czy aut telewizyjnych. Patriotyzm nie ma nic wspólnego z totalitaryzmem. Jest oparty na solidarności, a nie wykluczaniu. Ma budować, a nie niszczyć. Ma łączyć, a nie dzielić. Wpełni podpisuję się pod tym, co stwierdził Henryk Sienkiewicz mówiąc o idei ojczyzny:

Należę do tych, którzy głoszą, że idea ojczyzny powinna zajmować pierwsze miejsce w duszy i sercu człowieka. (…). Ale jednocześnie pierwszym obowiązkiem prawdziwego patrioty jest czuwać nad tym, by idea jego Ojczyzny nie tylko nie stanęła w przeciwieństwie do szczęścia ludzkości, lecz by się stała jedną z jego podstaw. Tylko w tych warunkach istnienie i rozwój Ojczyzny staną się sprawą, na której całej ludzkości zależy. Innymi słowy, hasłem wszystkich patriotów powinno być: przez Ojczyznę do ludzkości, nie zaś: dla Ojczyzny przeciw ludzkości.


Julian KrzyżanowskiHenryk Sienkiewicz, Warszawa: PWN, 1986


Marcin Kaczmarczyk

Marcin Kaczmarczyk

Przez większość życia, z własnego wyboru, poza Kościołem, wiarą i Bogiem. Kilka lat temu wróciłem i uczę się życia z Nim. Biorę od Niego pełnymi garściami: nadzieję, motywację i siłę do wstawania z kolan, gdy upadnę. Po za tym piszę. A to moje dzieci: Bóg ma 20 lat, Charyzmatyk z Nazaretu, Biblia nie gryzie oraz powieść Strażnicy Raju.