fbpx

Inspiracje

Duszochwat

3 miesiące temu

Andrzej urodził się 30 listopada 1591 roku w Strachocinie koło Sanoka w szlacheckiej rodzinie bardzo przywiązanej do wiary katolickiej. Obdarzony bystrym umysłem odebrał nauki wstępne i średnie w szkole jezuickiej w Wilnie w latach 1606-1611. To tam doskonalił sztukę retoryki oraz znajomość języka greckiego, co w przyszłości ułatwiło mu lekturę greckich tekstów ojców kościoła oraz dysputy z teologami prawosławnymi.

W wieku 20 lat wstąpił do Towarzystwa Jezusowego w Wilnie. Po dwóch latach nowicjatu złożył pierwsze śluby. Potem rozpoczął studia filozoficzne na Akademii Wileńskiej, które ukończył po trzech latach z dobrym wynikiem. Następnie, zwyczajem jezuickim, został skierowany do pracy pedagogicznej z młodzieżą w Braniewie i Pułtusku. Po dwóch latach, w 1618 roku, wrócił na Akademię Wileńską na dalsze studia teologiczne, które ukończył 12 marca 1622 roku, przyjmując święcenia kapłańskie.

Po święceniach pracował w Nieświeżu, Wilnie, Bobrujsku, Połocku, Warszawie i Pińsku, gdzie był m. in. rektorem kilku kościołów, przełożonym domu zakonnego, kaznodzieją, spowiednikiem, misjonarzem ludowym, dyrektorem kolegium młodzieżowego oraz bursy dla ubogich.

Z relacji mu współczesnych wynika, że Andrzej był skłonny do gniewu i zapalczywości, do uporu we własnym zdaniu oraz niecierpliwy. Jednak zostawione na piśmie świadectwa przełożonych podkreślają, że o. Andrzej pracował nad sobą, miał wybitne zdolności, był dobrym kaznodzieją, miał dar obcowania z ludźmi.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak działalność misyjna Andrzeja Boboli. W tym miejscu należy przypomnieć, iż w roku 1596 zawarta została Unia Brzeska, która stała się jasnym światłem dającym nadzieję na zjednoczenie katolicyzmu z prawosławiem. W ten unijny nurt ochoczo włączył się Andrzej, który obchodził zaniedbane wioski od domu do domu i nauczał. Chrzcił, łączył sakramentem pary małżeństwa, a wielu grzeszników skłonił do spowiedzi. Pod wpływem jego kazań wielu prawosławnych przeszło na katolicyzm, a gorliwość i heroizm, z jakimi nauczał, spowodowały, że nadano mu przydomek “łowca dusz” – duszochwat.

W okresie wojen kozackich Pińsk jako miasto przygraniczne stało się rejonem walk i zatargów pomiędzy katolikami a prawosławnymi. W ciągu kilku lat 1648-1657 Pińsk został zajęty przez wojska carskie, odbity przez wojska polskie, a następnie znowu zajęty przez wojska carskie, które urządziły rzeź wśród miejscowej ludności. W roku 1657 Pińsk znowu był w rękach polskich, a do pracy w mieście wracali Jezuici, wśród których był Andrzej Bobola. Jednak jeszcze w tym samym roku, w maju na miasto napadały oddziały kozackie, a Jezuici uciekali z miasta, chroniąc się w okolicznych wioskach. Wśród nich był duszochwat Andrzej, który ukrył się we wsi Peredił. Został schwytany podczas ucieczki przez oddział kozaków.

Z Andrzeja zdarto suknię kapłańską, na pół obnażonego zaprowadzono pod płot, przywiązano go do słupa i zaczęto bić nahajami. Kiedy ani namowy, ani krwawe bicie nie złamało kapłana, aby się wyrzekł wiary, oprawcy ucięli świeże gałęzie wierzbowe, upletli z niej koronę na wzór Chrystusowej i włożyli ją na jego głowę tak, aby jednak nie pękła czaszka. Zaczęto go policzkować, aż wybito mu zęby, wyrywano mu paznokcie i zdarto skórę z górnej części ręki. Odwiązali go wreszcie oprawcy i okręcili sznurem, a dwa jego końce przymocowali do siodeł. Andrzej musiał biec za końmi, popędzany kłuciem lanc. W Janowie przyprowadzono go przed dowódcę. Ten zapytał: “Jesteś ty ksiądz?”. “Tak” – padła odpowiedź. “Moja wiara prowadzi do zbawienia. Nawróćcie się”. Na te słowa dowódca zamierzył się szablą i byłby zabił Andrzeja, gdyby ten nie zasłonił się ręką, która została zraniona. Kapłana zawleczono więc do rzeźni miejskiej, rozłożono go na stole i zaczęto przypalać ogniem. Na miejscu tonsury wycięto mu ciało do kości na głowie, na plecach wycięto mu skórę w formie ornatu, rany posypywano sieczką, odcięto mu nos, wargi, wykuto mu jedno oko. Kiedy z bólu i jęku wzywał stale imienia “Jezus”, w karku zrobiono otwór i wyrwano mu język u nasady. Potem powieszono go twarzą do dołu. Uderzeniem szabli w głowę dowódca zakończył nieludzkie męczarnie Andrzeja Boboli dnia 16 maja 1657 roku.

Od 1712 roku podjęto starania o beatyfikację męczennika Kresów, jednak kasata Towarzystwa Jezusowego i wojny, a później rozbiory Polski, przerwały wszelkie działania. W roku 1819 Andrzej Bobola ukazał się dominikaninowi o. Korzenieckiemu, przepowiadając wskrzeszenie Polski i to, że zostanie jej patronem. Proroctwo spełniło się 30 października 1853 roku kiedy to papież Pius IX beatyfikował Andrzeja Bobolę. Kanonizacja nastąpiła 17 kwietnia 1938 roku w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Dokonał jej papież Pius XI.

Szczątki doczesne świętego spoczywają w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Jest patronem Polski oraz diecezji białostockiej, drohiczyńskiej, łomżyńskiej, płockiej, warmińskiej oraz pińskiej na Białorusi. Jego święto Kościół obchodzi 16 maja.


Damian Janczara

Damian Janczara

Świadek Jezusa Chrystusa, dalej nauczyciel, historyk i religioznawca zarówno z pasji jak i z wykształcenia. Miłośnik gier planszowych, książek i wędrówek po górach.