Inspiracje

Być pożyteczną dla Boga i Ojczyzny

2 miesiące temu

Marcelina urodziła się 16 stycznia 1827 roku w Szulakach na Podolu w rodzinie szlacheckiej. Miała sześcioro rodzeństwa. Pierwsze nauki pobierała u prywatnych guwernantek wynajętych przez rodziców, a w wieku 12 lat została wysłana wraz z siostrą do prywatnej szkoły w Odessie. Była wzorową uczennicą, wykazującą wszechstronne uzdolnienia. Po zakończeniu nauki wróciła do domu, gdzie pracowała, pomagając ojcu w zarządzaniu rodzinnym majątkiem. Poświęciła się także edukowaniu wiejskich dzieci oraz pracy na rzecz chorych i ubogich.

Od dzieciństwa rozważała wybranie życia zakonnego, jednak zgodnie z wolą ojca w wieku 22 lat wyszła za mąż za szlachcica Karola Darowskiego, któremu urodziła syna Józefa i córkę Karolinę. Po trzech latach małżeństwa niespodziewanie umiera jej mąż, który zachorował na tyfus. A niespełna rok później jej syn Józef. Wtedy zaczęła rozważać myśl o podjęciu życia zakonnego o czym napisała w swoich wspomnieniach: Klęcząc przy katafalku uśmiechniętej dzieciny, cała w jednym bólu, ale spokojna, uczułam się po raz kolejny złamaną, lecz już nie tylko szczęściu ludzkim jak przedtem (bo tego nie było dla mnie), ale na drodze świata, którą podążałam. Uczułam wewnętrznie, jakby w objawieniu, że droga zakonna przeznaczeniem moim: zeszłam z niej, a krok, który zrobić musiałam, aby do niej powrócić, ciernisty był i krwawy.

Po tych trudnych doświadczeniach wyjechała na kurację i odpoczynek za granicę. Pod wpływem wiary i zebranych doświadczeń pogłębiła swoje życie sakramentalne. Podczas pobytu w Rzymie poznała o. Hieronima Kajsiewicza, który stał się jej duchowym ojcem. To on zapoznał ją z Józefą Karską, z którą zaczną tworzyć fundamenty nowego zgromadzenia o charakterze wychowawczym. 12 maja 1854 r. Marcelina złożyła na ręce o. Kajsiewicza prywatny ślub posłuszeństwa i dozgonnej czystości, mając w perspektywie drogę życia konsekrowanego. Niestety, choroba córki zmusiła ją do powrotu na Podole. Podczas jej nieobecności 8 grudnia 1859 roku w Rzymie odbyły się śluby zakonne pierwszych mniszek Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny m.in. siostry Józefy Karskiej, która została przełożoną Zgromadzenia. Niespełna rok po tych wydarzeniach 11 października 1860 roku, w skutek chorowitości pierwsza przełożona Niepokalanek umiera. Ta informacja dociera za pośrednictwem telegramu do Marceliny Darowskiej, która jeszcze w grudniu wraz z córką przybywa do Rzymu. W 1861 roku składa publiczne śluby wieczyste, a w listopadzie 1862 roku zostaje mianowana przełożoną generalną Zgromadzenia. Papież Pius IX, błogosławiąc temu dziełu, powiedział: To zgromadzenie jest dla Polski.

Jeszcze tego samego roku matka Marcelina przenosi siedzibę Niepokalanek do Jazłowca na Podole. Tworzy tam także szkołę podstawową i średnią dla dziewcząt, która z czasem staje się również ośrodkiem polskości na terenie zaborów. Pod wpływem swoich doświadczeń z dzieciństwa i młodości odchodzi jednak od schematów ówczesnego wychowania nazywając je „ślepym posłuszeństwem”, o czym pisze w swoich wspomnieniach: W serce nikt tam nie patrzył, uczuć nie badał, chodziło tylko o przyzwoitość zewnętrzną, o wyuczenie się lekcji, uprzątanie klasy, o tańce i śpiew, którym się miano na egzaminie popisać. Staje się natomiast prekursorką indywidualnego podejścia do każdej osoby wyznając w swoich zapiskach, że zatarcie charakteru, nieodpowiedzenie zdolnościom, zniszczenie indywidualności, typu, niepodążanie drogą swoją – jest niewiernością, jest rozminięciem się z przeznaczeniem, jest nieszczęściem. Istoty „nijakie”, istoty ze względów na drugich zacierające cechę osobowości swojej, są zwykle liche albo umysłem albo charakterem. Tym sposobem starała się nie tylko uczyć młode dziewczęta, ale także kształtować je tak, aby w przyszłości odpowiedzialnie podchodziły do swoich obowiązków jako żony i matki angażując się również w życie Narodu i Kościoła. System wychowawczy, który sama opracowała zawierał cztery punkty:

  • Nauczyć dzieci żyć Bogiem,
  • Nauczyć, żeby były dobrymi Polakami,
  • Nauczyć, żeby kochały obowiązek,
  • Nauczyć dzieci myśleć.

Po kilku latach działalności w Jazłowcu matka Marcelina rozpoczęła zakładanie kolejnych zakładów wychowawczych, które powstały w Jarosławiu, Niżnowie, Nowym Sączu i Słonimie. Udało jej się nawet uzyskać zgodę rządu carskiego na działalność nowego ośrodka w Szymanowie koło Warszawy, co graniczyło z cudem. Władze jednak wyraziły zgodę i Niepokalanki rozpoczęły tam prace. Obecnie znajduje się tam główna siedziba Zgromadzenia – dom generalny.

Matka Marcelina zmarła 5 stycznia 1911 roku otoczona czcią i szacunkiem ludzi. Dał temu wyraz Henryk Sienkiewicz, który napisał do niej w liście: Siejba (praca) Twoja, Najprzewielebniejsza Matko, była Bożą siejbą, świadczą te głosy czci i wdzięczności płynące ku Tobie ze wszystkich krańców naszej poszarpanej ziemi. W ślad za głosami idą serca dzieci i kobiet polskich. Nauczyłaś je miłować Boga i kraj ojczysty, czcić wszystko, co wielkie, szlachetne a nieszczęśliwe, więc wielki a nieszczęśliwy naród ocenił i uczcił Ciebie. Pozwól i mojej głowie pochylić się przed Twą zasługą i złożyć Ci należny hołd za tę pracę tak długą a tak doniosłą dla naszego społeczeństwa i tak w swych skutkach błogosławioną. Chwała Twej rozumnej pracy a cześć zasłudze i dobroci! Pozostawiała po sobie bogatą dokumentacje źródłową do której należą m.in. listy, konstytucje zakonne, prace na temat wychowania oraz teksty o charakterze mistyczno-ascetycznym. Została beatyfikowana 6 października 1996 roku w Rzymie przez Jana Pawła II. Jej wspomnienie obchodzimy 5 stycznia.


Damian Janczara

Damian Janczara

Świadek Jezusa Chrystusa, dalej nauczyciel, historyk i religioznawca zarówno z pasji jak i z wykształcenia. Miłośnik gier planszowych, książek i wędrówek po górach.