fbpx

Formacja

Po co planować?

2 miesiące temu

Nie lubię nie mieć racji. Nie lubię przyznać się do tego, że mój plan był zły. Gdy staję w sytuacji przyznania się do błędu, czuję lęk. To dziwne. Przecież każdy ma prawo do pomyłki, do przekonania się o własnych brakach.

Mimo to, nie wiem czy da się nie planować. Ja nie potrafię. Patrzę w przyszłość i staram się, tu i teraz, robić wszystko, aby była ona jak najlepsza dla mojej żony, dzieci i dla mnie. Modeluję dzisiaj aby jutro było spokojne i komfortowe na tyle, na ile jest to możliwe. Czy to źle? Czy powinienem zdać się tylko i wyłącznie na Boga? Czy On zrobi za mnie to, co ja powinienem zrobić?

Wierzę głęboko w to, że zostałem stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Jestem Jego dzieckiem, które kocha i chce dla niego jak najlepiej. Nie wątpię w to. Jestem również przekonany, że nie chciałby abym tylko siedział i czekał na Jego interwencję. Dał mi ręce i nogi, rozum, siłę i uzdolnienia, które powinienem wykorzystywać i rozwijać. Dlatego nie mogę siedzieć i czekać. Muszę wykorzystać, to co mi dał, aby czynić świat dookoła mnie trochę lepszym. Lepszym dla tych, których postawił na mojej drodze. Tych, którzy razem ze mną idą przez życie.

Aby być przekonanym, że idę w dobrym kierunku, omawiam z Nim każdy szczegół, każdą decyzję i każdy pomysł. Wpuściłem Jezusa Chrystusa w każdą przestrzeń mojego życia – rodzinę, marzenia, pracę i hobby. Idąc z Nim, nie boję się upaść. Wiem, że On pomoże mi wstać.


Przejdź do ćwiczenia duchowego
Marcin Kaczmarczyk

Marcin Kaczmarczyk

Przez większość życia, z własnego wyboru, poza Kościołem, wiarą i Bogiem. Kilka lat temu wróciłem i uczę się życia z Nim. Biorę od Niego pełnymi garściami: nadzieję, motywację i siłę do wstawania z kolan, gdy upadnę. Po za tym piszę. A to moje dzieci: Bóg ma 20 lat, Charyzmatyk z Nazaretu, Biblia nie gryzie oraz powieść Strażnicy Raju.