fbpx

Okres Zwykły

Słowo na pustyni: Mt 20, 1-16

2 miesiące temu

Środa XX Tygodnia Zwykłego
Ewangelia: Mt 20, 1-16
Słowo na pustyni: zapłata

Jezus opowiada uczniom przypowieść o tym, jak Bóg powołuje ludzi do pracy w Swojej Winnicy. Ludzie z przypowieści są różni – mają różne doświadczenie, różne historie życiowe, różnym czasie zaczynają pracę. Różni ich wiele, ale nie praca, do jakiej zostają zatrudnieni. Bóg wynagradza za trud pracy, a nie za wypracowany staż. Co ciekawe, w tej przypowieści to Bóg wychodzi z inicjatywą, wyrusza na poszukiwanie pracowników. Dla każdego znajdzie się miejsce i praca, każdy dostanie uczciwą zapłatę.

Czy już podjąłeś pracę w Winnicy Pana? W jaki sposób angażujesz się w dzieło budowy Bożego Królestwa? Czy uważasz, że to “praca” na dobrych warunkach? Czy nie ogarnia Cię zniechęcenie, gdy widzisz, że przychodzą inni, i choć napracowali się mniej niż Ty, mogą liczyć na taką samą “zapłatę”? A może jesteś takim “spóźnionym pracownikiem” i wydaje Ci się, że jest już za późno; że przegapiłeś swój moment i zostało za mało czasu, aby Twoja praca przyniosła jakieś warte zachodu owoce?

Bóg wynagradza nie za efekt pracy, ale za trud podjęty dla Niego. Pragnie, abyś podjął trud budowania Królestwa Bożego już tu, na ziemi. Nie ważne, ile czasu straciłeś, nie ważne ile zmarnowałeś na bezczynność. Nawet jeśli znajdziesz się w grupie pracowników ostatniej godziny, Bóg wynagrodzi Twoją pracę z właściwą sobie hojnością. Jeśli ktoś Ci powiedział, że jest już za późno, nie wierz w to. Zazdrość i niezadowolenie zaciemniają wzrok i serce. Nawrócenie to decyzja chwili, która właśnie trwa. Możesz ją podjąć tu i teraz, bez względu na swój wiek i swoją przeszłość. Czy już podjąłeś tę decyzję i zaangażowałeś się w dzieło, do którego zaprasza Cię Bóg? A jeśli nie – co Cię powstrzymuje?


Izabela Kasprowicz-Żmuda
Opinia teologiczna – o. Szczepan Szpyra SVD


Izabela Kasprowicz-Żmuda

Izabela Kasprowicz-Żmuda

Z Pustynią Serc jestem związana od 2013 roku. Interesuje mnie duchowość kobieca i małżeńska, pociąga duchowość karmelitańska. Oddałam swoje życie Bogu, i chociaż często prowadzi mnie pod górkę, nie żałuję ani jednego dnia z tej wspólnej wędrówki. Mimo bagażu słabości i wad, pragnę uwielbiać Jezusa w moim życiu, wierząc, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem.