fbpx

Okres Zwykły

Słowo na pustyni: Mt 22, 1-10

2 miesiące temu

Czwartek XX Tygodnia Zwykłego
Ewangelia: Mt 22, 1-10
Słowo na pustyni: zaproszenie

Dzisiejsza przypowieść o Królu, który zaprasza do Siebie na ucztę, opowiada tak naprawdę o Bogu. To Bóg wydaje wspaniałą ucztę, dopracowuje każdy szczegół i pragnie obecności tych, których kocha. Zaproszeni goście mają jednak inne priorytety, znajdują wymówki, a każda z nich jest ważniejsza od Króla i Jego dobroci. Codzienne obowiązki lub zwykła niechęć sprawiają, że Miłość Boga zostaje wzgardzona. A przecież uczta zostaje wydana po to, aby oderwać ludzi od trudów codzienności, aby ich pokrzepić i napełnić radością.

Bóg nieustannie zaprasza Cię do ucztowania przy stole Jego Miłości i Miłosierdzia, jak odpowiadasz na Jego zaproszenie? Czy pamiętasz, że w Królestwie Bożym jeszcze przed stworzeniem świata już było przygotowane dla Ciebie miejsce? Czy zaproszenie, które Bóg kieruje do Ciebie, spotyka się z Twoim przyjęciem czy odrzuceniem? Co jest dla Ciebie ważniejsze od spotkania z Bogiem? Jak reagujesz na codzienne zaproszenia do coraz głębszego nawrócenia?

Uczta jest symbolem radości. Bóg zaprasza Cię na wielką, niekończącą się ucztę w Niebie. Wszystko jest przygotowane z myślą o Tobie. Jeśli się nie pojawisz, Twoja nieobecność bardzo zasmuci Boga. Twoje miejsce będzie na wieki puste. Musisz tylko się pojawić, ubrany w odpowiedni strój. Nawet o to zadbał dobry Bóg! Jeśli nie masz odpowiednio czystej szaty, możesz ją oczyścić w Krwi Baranka (zob. Ap 7, 14). Jezus codziennie wydaje Ucztę Eucharystyczną, jako zadatek uczty, na którą jesteś zaproszony w wieczności. Bóg powołuje wielu, lecz nie wszyscy odpowiedzą na to zaproszenie pozytywnie. Jaka jest Twoja odpowiedź?


Izabela Kasprowicz-Żmuda
Opinia teologiczna – o. Szczepan Szpyra SVD


Izabela Kasprowicz-Żmuda

Izabela Kasprowicz-Żmuda

Z Pustynią Serc jestem związana od 2013 roku. Interesuje mnie duchowość kobieca i małżeńska, pociąga duchowość karmelitańska. Oddałam swoje życie Bogu, i chociaż często prowadzi mnie pod górkę, nie żałuję ani jednego dnia z tej wspólnej wędrówki. Mimo bagażu słabości i wad, pragnę uwielbiać Jezusa w moim życiu, wierząc, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem.