fbpx

Okres Zwykły

Słowo na pustyni: Mt 14, 22-36

4 miesiące temu

Poniedziałek VIII Tygodnia Zwykłego, Rok A
Ewangelia: Mt 14, 22-36
Słowo na pustyni: Ratunek

“Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!” – zawołał Piotr do kroczącego pośród fal Jezusa. Piotr widział niejeden cud uczyniony przez Jezusa i wiedział, że dla Niego niemożliwe nie istnieje. Wychodzi z łodzi i stawia swoje kroki na wzburzonych falach. Dopóki ma swój wzrok utkwiony w Jezusie, idzie, lecz gdy skupia swoją uwagę na żywiole, jego wiara się chwieje i Piotr zaczyna tonąć. Może chciał sprawdzić, czy osoba krocząca po wodzie to naprawdę Jezus, a tymczasem sam przeszedł sprawdzian – sprawdzian własnej wiary.

W jakich sytuacjach zauważasz, że Twoja wiara się chwieje? Jakie wysokie fale życiowych przeciwności sprawiają, że zaczynasz tonąć? Być może właśnie teraz doświadczasz zachwiania wiary? Co przykuwa Twoją uwagę bardziej – problemy czy Jezus?

Życie nie oszczędzi Ci trudnych sytuacji. Czasami Bóg uciszy burzę, a czasami będziesz musiał iść do Niego przez spienione fale, targane silnym wiatrem. Dopóki będziesz mieć swój wzrok utkwiony w Bogu, pójdziesz po wodzie. Jeśli jednak skoncentrujesz swoją uwagę na zagrażającym Ci niebezpieczeństwie, zaczniesz tonąć. Pamiętaj jednak, że gdy Piotr zawołał “Panie, ratuj mnie!”, “Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go”. Dzień zaledwie się zaczął, a Ty możesz czujesz, że idziesz na dno… Dobra nowina jest taka, że Twój Ratownik nigdy nie zwleka z pomocą. Czy już zawołałeś do Boga: “Panie, ratuj mnie!”?


Izabela Kasprowicz-Żmuda
Opinia teologiczna – o. Szczepan Szpyra SVD


Izabela Kasprowicz-Żmuda

Izabela Kasprowicz-Żmuda

Z Pustynią Serc jestem związana od 2013 roku. Interesuje mnie duchowość kobieca i małżeńska, pociąga duchowość karmelitańska. Oddałam swoje życie Bogu, i chociaż często prowadzi mnie pod górkę, nie żałuję ani jednego dnia z tej wspólnej wędrówki. Mimo bagażu słabości i wad, pragnę uwielbiać Jezusa w moim życiu, wierząc, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem.