fbpx

Okres Zwykły

Słowo na pustyni: Mt 10, 1-7

6 miesięcy temu

Środa XIV Tygodnia Zwykłego, Rok A
Ewangelia: Mt 10, 1-7
Słowo na pustyni: Powołanie

Jezus powołuje dwunastu Apostołów. Obdarza ich swoim autorytetem, udziela swojej mocy i posyła w świat ze szczególną misją. Prości rybacy mają iść i czynić wielkie cuda, a wszystko po to, aby przybliżyć ludzi do Królestwa Bożego. Jezus wybrał sobie dwanaście par oczu, uszu, rąk i stóp, aby dotrzeć do tych, których przyszedł Odkupić. Bóg nie potrzebuje ludzkich rąk, oczu ani języka, aby działać, ale zaprasza ludzi do współpracy przy budowie swego Królestwa.

Jak postrzegasz swoje własne powołanie i misję głoszenia Dobrej Nowiny? Do jakiego życia zostałeś powołany i jaki rodzaj ewangelizacji jest Twoim narzędziem przybliżania ludzi do Boga? Czy pamiętasz, że pierwszą przestrzenią ewangelizacyjną jest Twój własny dom i Twoi bliscy? To ich powierzył Ci Bóg, abyś pomógł doprowadzić ich do Nieba. Kogo dziś możesz choć odrobinę przybliżyć do Boga, wykorzystując swoje talenty i pokonując swoje słabości? 

Przyjrzyj się dziś lepiej postaciom Apostołów. Każdy z nich jest inny, każdy ma zupełnie inny charakter, inną przeszłość i bagaż doświadczeń, każdy ma inne predyspozycje. Jest wśród nich porywczy Piotr, wierny do samego końca Jan, sceptyczny Tomasz i Judasz, który zdradził. Jezus znał wszystkie ich zalety i wady, i powołał ich mimo ułomności ludzkiej natury. Zrobił to nie ze względu na ich zasługi, ale dla swojej Chwały. Im słabsze narzędzie, tym bardziej docenia się tego, kto nim operuje. Bóg chce działać także przez Ciebie. Przypomnij sobie wszystkie chwile, gdy czułeś, że przyczyniłeś się do wypełnienia Bożej woli i poproś Jezusa, aby otwierał Twoje serce jeszcze bardziej na to, gdzie i do kogo Cię posyła. 


Izabela Kasprowicz-Żmuda
Konsultacja teologiczna – o. Szczepan Szpyra SVD


Izabela Kasprowicz-Żmuda

Izabela Kasprowicz-Żmuda

Z Pustynią Serc jestem związana od 2013 roku. Interesuje mnie duchowość kobieca i małżeńska, pociąga duchowość karmelitańska. Oddałam swoje życie Bogu, i chociaż często prowadzi mnie pod górkę, nie żałuję ani jednego dnia z tej wspólnej wędrówki. Mimo bagażu słabości i wad, pragnę uwielbiać Jezusa w moim życiu, wierząc, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem.