fbpx

Okres Zwykły

Słowo na pustyni: Mt 10, 7-15

6 miesięcy temu

Czwartek XIV Tygodnia Zwykłego, Rok A
Ewangelia: Mt 10, 7-15
Słowo na pustyni: Nawrócenie

Jezus tłumaczy Apostołom zasady głoszenia Ewangelii. Pragnie, aby owocem wszystkiego, co będą czynić, było nawrócenie ludzi. Uzdrowienia, wskrzeszenia, uwolnienia mają być widocznymi znakami Łaski Boga, który przede wszystkim chce zbawić. Aby skutecznie przyjąć i głosić Dobrą Nowinę, potrzebny jest wewnętrzny radykalizm wiary: brak przywiązania do dóbr materialnych, gotowość poniesienia ofiary i zgoda na odrzucenie. Jezus wie, że nie każdy przyjmie Prawdę i dar Zbawienia.

Jak bardzo zależy Ci na zbawieniu swoim i innych? Czy robisz wszystko, co w Twojej mocy, aby odpowiedzieć na wezwanie Boga do nawrócenia? Czy współpracujesz z Jezusem, aby serca ludzi wokół Ciebie poznały Prawdę? A może zależy Ci bardziej na samych cudach i znakach, niż na ostatecznej nagrodzie?

Bóg pragnie nawrócić Twoje serce Miłością, nie strachem czy poczuciem obowiązku, choć i te narzędzia czasami wykorzystuje. Chce Cię pociągnąć ku Sobie, abyś żył w blasku Jego Miłości. Twoje życie i duchowy wzrost to proces rozwoju, jesteś dzieckiem Ojca, który uczy Cię, co jest dobre a co złe. I choć jako mądry Rodzic On nie uwolni Cię od konsekwencji złych wyborów czy pomyłek, bo rozwój to także popełnianie błędów i wyciągnie z nich wniosków, to zawsze będzie przy Tobie, aby pomóc Ci podnieść się z upadku i zachęcić Cię do spróbowania raz jeszcze. Nawrócenie to codzienny proces. Jakie postępy dziś zrobiłeś? Z jakiego upadku podźwignęła Cię więź z Bogiem? Jeśli wydaje Ci się, że stoisz w miejscu, załóż dziennik duchowy – z perspektywy czasu będziesz lepiej widzieć, jakie postępy poczyniłeś i łatwiej Ci będzie zauważyć procesy, które sprawiają, że popełniasz błędy.


Izabela Kasprowicz-Żmuda
Konsultacja teologiczna – o. Szczepan Szpyra SVD


Izabela Kasprowicz-Żmuda

Izabela Kasprowicz-Żmuda

Z Pustynią Serc jestem związana od 2013 roku. Interesuje mnie duchowość kobieca i małżeńska, pociąga duchowość karmelitańska. Oddałam swoje życie Bogu, i chociaż często prowadzi mnie pod górkę, nie żałuję ani jednego dnia z tej wspólnej wędrówki. Mimo bagażu słabości i wad, pragnę uwielbiać Jezusa w moim życiu, wierząc, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem.