(…) dzięki serdecznej litości naszego Boga, z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce, by oświecić tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki skierować na drogę pokoju. Łk 1, 78-79

Przychodzi prawdziwe Światło, które rozświetla najmroczniejsze serca. Jeżeli jest w Tobie jeszcze jakiś skrawek ciemności, wpuść tam Chrystusa. Z Nim wszystko staje się takie proste. Przyjmij Go z wiarą, pokorą i całą miłością, którą masz w sobie. Wyobraź sobie, że On przychodzi na ziemię właśnie dla Ciebie. Choćby Twoje serce było najbardziej opuszczone i nieszczęśliwe, to On może sprawić, że doświadczysz nieopisanej głębi i pokoju ducha.
Spróbuj dzisiaj poszukać kogoś, kto ma zasmucone serce. Podziel się z Nim uśmiechem, a nawet przełam się kawałkiem białego chleba. Nie czekaj do wieczornej Wigilii. Na ulicach Twojego miasta może być dzisiaj wiele osób, do których Chrystus chce zanieść swoje światło.
Kilka dni temu rzuciłem luźne hasło, żeby wyjść z opłatkiem do bezdomnych. Wczoraj odezwał się do mnie uczeń, który chce iść i dzielić się miłością z najbardziej opuszczonymi. Tak działa Bóg. Może tobie także da odwagę, aby oderwać się godzinkę od komputera, wziąć opłatek i dać komuś chociaż odrobinę miłości, którą masz od Chrystusa. W końcu mamy Rok św. Brata Alberta oraz hasło: ,,Idźcie i głoście”. Odwagi! Pan jest z Tobą!
Panie Jezu, dziękuję za pełnię światła, którą rozświetlasz każdy mrok mojego serca. Pozwól mi dzisiaj przekazać Twoje światło i miłość tym, którzy mają serca pełne mroku.