«Oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy czyniący nieprawość będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach». Ml 3, 19-20a
Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Łk 21, 28bc

Gdyby w tej chwili przyszedł Jezus, czy nabrałbyś ducha, podniósłbyś głowę i zostałbyś odkupiony? A może jesteś tak przepełniony duchem świata, że pozostałoby Ci schować głowę i pójść na wieczne potępienie? Na szczęście jeszcze żyjesz i czytasz te słowa. Mam nadzieję, że te kilka zdań zrobią niemałą rewolucję w Twoim życiu. W końcu bycie wieczną słomą w piecu ognistym nie brzmi zbyt zachęcająco. O wiele bardziej przemawia nieustanne przebywanie w obecności Boga, który jest pełnią szczęścia i pokoju.

Siostro, bracie, może pytasz, jak uratować swoją duszę już dzisiaj? Nie ma nic prostszego. Oderwij się całym sercem od grzechu. Idź jeszcze dzisiaj do spowiedzi. Przyjmij do serca Jezusa i zaprzyjaźnij się z Nim na stałe. Pielęgnuj tą przyjaźń we wspólnocie, której przewodzi konkretny pasterz. Pytaj go o rady we wzrastaniu w prawdziwej miłości. Ot tylko tyle. Dasz radę. Jezus wierzy w Ciebie. Dzisiaj jest Twój dzień. Jutrzejszego może nie być. Jeszcze kilka zdań dla pragnących większej motywacji:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony». Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?» Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw „musi się stać”, ale nie zaraz nastąpi koniec». Wtedy mówił do nich: «„Powstanie naród przeciw narodowi” i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Łk 21, 5-11

Wszystkie powyższe znaki można zaobserwować w dzisiejszym świecie. Czy żyjemy w czasach ostatecznych? Nie wiem. Jedno jest pewne. Dla mnie i dla Ciebie dzień dzisiejszy może być ostatnim. Być może wyglądasz na zewnątrz tak, jak ta piękna świątynia, z której za chwilę nie zostanie kamień na kamieniu. A może w Twoim wnętrzu już są prawdziwe zgliszcza. Spróbuj to dostrzec, póki jest jeszcze czas. Jest wielu specjalistów od zewnętrznego wizerunku, którzy potrafią opakować złotem najbardziej zgniłe wnętrze. Nie słuchaj ich. Zadbaj o prawdziwe piękno Twojego serca. Oddaj Chrystusowi swoje wnętrze. Pozwól odbudować swoje życie.
Panie, tylko w Tobie jest moja nadzieja. Spójrz na mnie swoim miłosiernym wzrokiem i odbuduj blask mojej wewnętrznej świątyni. Spraw, abym zaczął żyć w prawdziwej przyjaźni z Tobą.