Masz JEZUSA,  więc  masz wszystko!

Wiele osób na świecie doświadczyło kiedyś w swoim życiu depresji, straciło sens, było w totalnej rozpaczy. Może Ty też kiedyś doświadczyłeś takiego właśnie stanu? Otwierałeś rano oczy i wręcz nie chciało Ci się wstać z łóżka? Zastanawiałeś się czemu inni są szczęśliwi i żyją normalnie, a Ty umierasz ze smutku i przygnębienia? Może było to spowodowane stratą bliskiej Ci osoby, zakończeniem jakiegoś pięknego etapu w życiu lub…. właśnie CZYM? Może nie miało jakichś poważnych postaw lub przyszło z zaskoczenia? A może odczuwasz w swoim życiu jakąś pustkę, której nie potrafisz zapełnić. Spotykasz się ze znajomymi, ale czujesz, że to nie jest to – i mimo wszystko jesteś samotny? Wiem, że to ciężkie, ale wydaje mi się, że Bóg czasem dopuszcza takie doświadczenia, abyśmy mogli coś lepiej zrozumieć. I może ta boleść i tęsknota jest ukierunkowana na Niego. Bo tylko ON potrafi zapełnić pustkę naszego serca, czego nie jest w stanie zrobić żaden inny człowiek! Być może nie mógł nas w żaden innych sposób przyprowadzić do Siebie, jak tylko  przez nasze trudne doświadczenia. Bo my już często tacy jesteśmy, że jak jest nam dobrze, to o Nim zapominamy. Jak często wołamy do Pana właśnie wtedy, gdy jest nam ciężko? A ON czuje każde poruszenie naszego serca, widzi każdy nasz ból i mało tego… współodczuwa go razem z nami, bo przecież:

Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby. (Mt 8,17)

Często nasza droga do Niego wiedzie właśnie przez cierniste krzewy, sprawiające ogromny ból. Należy jednak pamiętać, że Jezus w tych ciężkich doświadczeniach nie tylko z nami jest, lecz także uzdrawia i daje pełnie życia. Obdarza tak WIELKĄ radością i pokojem, że aż chce się tańczyć i śpiewać na Jego cześć, zupełnie jak robił to biblijny Dawid. Czyni to w szczególności w  sakramentach: spowiedzi i Eucharystii. Być może jesteś w zupełniej depresji. Jezus chce Ci teraz powiedzieć bez ogródek, jak Jairowi: Nie bój się, wierz tylko! Słowo tylko  jest bardzo znamienne. Wystarczy nam wiara mała,  jak ziarnko gorczycy, aby Pan mógł zacząć działać i przemieniać nasze serca, szczególnie te zranione i połamane na kawałki. A kiedy już przyjdzie i zacznie proces uzdrawiania możemy razem zawołać :

Ty masz ramię pełne potęgi, mocna jest ręka Twoja i Twoja prawica wzniesiona. (Ps 89, 14)

Pamiętajmy, że tylko ON obdarza prawdziwą radością i pełnią życia, zatem nie należy dziwić się, że ktoś stracił sens życia, jeśli żył zupełnie z dala od Niego, pogrążony w swoich słabościach i grzechach. Jeśli nie chodził do Kościoła, nie modlił się. Bo jaki sens ma wtedy życie? Lecz oczywiście ON jest w stanie wyciągnąć nas z każdej trudnej sytuacji, pamiętajmy o tym i pozwólmy się dotknąć łasce.

Panie, niech Twoja radość wypełni nasze poranione serca, bo mając Ciebie, mamy wszystko!