Pismo Święte na wielu stronicach mówi o mądrości. W Starym Testamencie mamy nawet taką księgę – Księgę Mądrości – która samym tytułem zaprasza nas by tam zajrzeć. Ale czy każdego? Tak! Zaprasza każdego człowieka, tylko nie każdy mądrości szuka. Za to każdy chce być szczęśliwym, tylko czy może być szczęśliwym ten, kto jest głupi?

Mam skromne 22 lata, i nie uważam się za mądrego, jednak coraz bardziej zauważam, że moje życie byłoby lepsze, lepiej przeżyte, gdybym miał więcej mądrości. Nie wiem, czy to było w moim zasięgu, wszak mądrość to w pewnym sensie życiowe doświadczenie, które dopiero zdobywam. To nie teoria do której chcę się dostosować, ale to doświadczenia, które same mnie dostosowują do dobrego życia.

Z każdym rokiem mógłbym wyliczyć coraz więcej sytuacji, które można nazwać „niepowtarzalnymi”. Jakaś wymiana zdań, jakieś spotkanie, jakaś decyzja – wszystko co spotkało mnie „pierwszy raz”, co mnie zaskoczyło i co najtrudniejsze, czuję, że mogłem zrobić lepiej. Pozostaje niesmak, niespełnienie, i gorycz, że mogłem wykorzystać tę szansę. Polak mądry po szkodzie.

Podobno nie jest mądrym ten, kto się za mądrego uważa. Ktoś taki nie szukałby już mądrości, zaniechałby tego. Tymczasem nikt nie może nazwać się mądrym. Życie ludzkie jest tak nieprzewidywalne, tak zmienne i nieodkryte, że niemożliwym jest powiedzieć „jestem mądry”. W tym stwierdzeniu zawierałoby się też zdanie „znam przyszłe rzeczy i wiem jak na nie zareagować”. Nikt nie wie co na niego przyjdzie. Nikt nie wie, jak się zachowa, a mało kto wie, jak miałby się zachować.

Zatem nie warto szukać mądrości? Właśnie odwrotnie, mamy szukać jej, ale w zrębach.

Człowiek chcący wybrać się w podróż zabiera ze sobą mapę. Na niej są główne trasy, szlaki, przejścia i informacje o terenie. Im dokładniejsza mapa, tym bezpieczniejsza i lepsza podróż. Człowieka mądrego można porównać do kartografa, zapisującego na mapie życia elementy obszaru, po którym się porusza. Może tam zapisać sieć dróg, i będzie wiedział w którą z kolei ścieżkę wejść, będzie wiedział, która ścieżka zaprowadzi go do celu, a która jest ślepą uliczką, która ścieżka prowadzi dookoła góry, a która wiedzie przez same szczyty i jest trudniejsza. Jednak mapa nie zastąpi mu podróży. Dopiero gdy wyruszy w drogę, doświadczy tego, co mapa opisuje. Jednak będzie wiedział którędy iść.

A co z podróżnikiem wychodzącym bez mapy? Czy nie nazwiemy go głupcem?

Nakreślmy sobie może małą mapę życia. Wypunktuję kilka ścieżek.

  1. Zawsze szukać prawdy. Istnieje stare powiedzenie „gdy rozum śpi, budzą się demony”. Nie można brać wszystkiego „na wiarę”. Tego co mi mówią ludzie, co czytam w gazetach. Wszystko należy przepuścić przez sitko, przesiewające prawdę.
  2. Zapisywać ścieżki, którymi już się przeszło!
  3. Nie kreować sobie schematu na jakąś sprawę na podstawie opinii innych. Szczególnie wtedy, gdy ktoś wypowiada się oskarżającym tonem. To jest jak znak drogowy „STOP”, przy którym trzeba się zatrzymać i rozejrzeć jaka sytuacja panuje na drodze. Do każdej informacji dotrzeć, a jeśli nie, to brać ją z dystansem.
  4. Zaglądać do map innych podróżników i spisywać elementy, które zaznaczyli po przejściu przez życie. Jeśli zaznaczone tam ścieżki są świadectwem a nie wymysłem to wziąć je pod rozwagę. W tym punkcie zachęcam do słuchania osób starszych, i tego co one mają nam do opowiedzenia. A jeszcze bardziej do słuchania Boga. On zna ścieżki przeszłe, obecne i przyszłe. On w ogóle wszystko wie. Czy Jego mapa nie jest najlepszą?
  5. Ksiądz Jan Twardowski zapisał: Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. Nie da się nie wpisać tej ścieżki na swoją mapę….
  6. Św. Paweł: Co do mnie, nie daj Boże, bym sie miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa. A św. Tomasz z Akwinu, jeden z największych teologów Kościoła zapytany o źródło swej mądrości powiedział, że najwięcej nauczył się patrząc na krzyż Chrystusa.
  7. Myślenie, myślenie, myślenie… Każdą decyzję kilka razy przemyśleć.
  8. Nie porzucać swoich marzeń.
  9. Mamy prawo być szczęśliwymi, ale tylko w takim wymiarze, że inni otrzymają z tego tytułu błogosławieństwo. Szczęście kosztem innych nigdy nie będzie szczęściem.
  10. Szanować „swoich”.
  11. Mądre życie jest podróżą. Podróż zawsze ma jakiś cel, inaczej jest tylko błąkaniem się. Po to jest mapa by podróżować, by wiedzieć, którą drogę wybrać. Kto wie, czy to nie największa mądrość – obrać sobie dobry cel. Nasza mapa ma swój punkt START, dla każdego inny, bo inna jest jego mapa. Ale na każdej z tych map jest drugi punkt z napisem META. Start to poczęcie, metą jest niebo. Jeśli obierzemy sobie jakiś inny punkt na tej mapie, to tak naprawdę nie mamy celu. Cel jest tylko jeden i do niego podróżujemy. A jeśli nie podróżujemy, to się błąkamy.

Jaka jest twoja ścieżka, którą chcesz dodać?