Ostatnio ktoś mi zadał bardzo interesujące pytanie: czy powiedzenie komuś, jaką pokutę się dostało, jest zdradą spowiedzi czy też nie?

Dobrze wiemy, że od strony kapłana jest tajemnica spowiedzi. Kapłan pod żadnym pozorem nie może zdradzić tego, co zostało powiedziane podczas spowiedzi świętej. Jako przykład tego, że spowiedź jest tajemnicą, mamy osobę świętego Jana Nepomucena, która został zabity, bo nie chciał zdradzić tajemnicy spowiedzi świętej.

Jak mówi kanon 983 punkt 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Tajemnica sakramentalna jest nienaruszalna; dlatego nie wolno spowiednikowi słowami lub w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny w czymkolwiek zdradzić penitenta”.

A więc nie wolno z jakiejkolwiek przyczyny zdradzić penitenta.

Ale jak to jest z pokutą? Ze strony penitenta nie ma tajemnicy spowiedzi świętej. Jest ona oczywiście zalecana ze względu na charakter sakramentu. Ale nie wiąże się z żadnymi karami jak w przypadku kapłana. A więc każdy penitent może, ale nie musi, powiedzieć, jaką pokutę otrzymał lub co mu spowiednik podpowiedział.

Natomiast ze strony kapłana jest trochę trudniej. Tu jest zawsze tajemnica spowiedzi. Myślę, że trzeba się kierować naprawdę ogromną roztropnością, ale i tak kapłan nie może powiedzieć nawet pokuty, ponieważ jest częścią sakramentu.

Pokuta jest częścią sakramentu! Więc też nie może zostać zdradzona! Oczywiście ze strony kapłana.

Życzę każdemu mądrych i Bożych spowiedników!