Od zawsze kochałem sport. Może po moim wyglądzie nie da się tego dostrzec, ale naprawdę tak jest. Prawie każdego dnia robię coś, żeby tylko się ruszać. Raz idę pograć w piłkę, innym razem idę pobiegać, a ostatnimi czasy moim ulubionym sportem jest squash.

Ale jest pytanie: po co się ruszać? Po co uprawiać jakikolwiek sport?

I tutaj może nie dam jakiejś super odpowiedzi, że to dla zdrowia czy też dla dobrego samopoczucia. Ale dla mnie sport to jest czas, w którym mogę przemyśleć to, co mam do zrobienia w najbliższym czasie.

Gdy idę pobiegać, to w głowie układa mi się układa kazanie na niedzielną Eucharystię. A gdy idę pograć w squasha, to wyrzucam z siebie wszystkie nieprzyjemne sprawy.

Więc czas sportu to nie tylko czas dla zdrowia, ale czas przede wszystkim dla umysłu. Czas, w którym poświęcamy się dla siebie samych, dbamy o samych siebie.

A tak osobiście mogę powiedzieć, że squash to naprawdę genialny sport. 45 minut gry i całe ubranie jest mokre. Ale przynajmniej umysł świeży. Dlatego zachęcam każdego, kto czyta te słowa, aby znalazł sport dostosowany dla siebie, bo w ten sposób zadba nie tylko o ciało, ale przede wszystkim o ducha.