Często w życiu spotykają nas problemy, przeżywamy kryzysy życiowe i popadamy w beznadzieję. Zapominamy wtedy o Bogu lub zarzucamy Mu, że nasze trudności i problemy to Jego wina. Takie postawy są złe. Każdy kryzys ma nas umocnić, a Bóg ma być naszą pomocą i tarczą. Wydarzenia życiowe powinny nam coś uświadomić, a zarazem umocnić naszą wiarę.

Pewien mężczyzna pracował, zarabiał, wierzył, chciał założyć rodzinę. Kiedy znalazł kandydatkę na żonę, po pewnym czasie dowiedział się, że jest ona w ciąży i to nie z nim. Tym człowiekiem jest św. Józef.

Być może Józef miał pretensje do Boga, że zburzył mu jego marzenie o rodzinie, domu, żonie i dzieciach. Jako człowiek sprawiedliwy chce oddalić Maryję. Jednak jest też człowiekiem wiary, więc akceptuje wolę Bożą objawioną we śnie przez Anioła i przyjmuje Maryję do siebie. Nie musiał, ale powiedział „tak”. Stał się Opiekunem Jezusa i Oblubieńcem Maryi. W Betlejem jest świadkiem narodzenia Bożego Syna. Staje się głową Świętej Rodziny. Wprowadza Jezusa w Nazarecie w życie człowiecze poprzez świadectwo, naukę i pracę. Nie ma pretensji do Boga, że jego rodzina jest inna. Zna swoje miejsce w historii zbawienia. W Ewangelii nic nie mówi, ale dużo robi.

Jest to potężny święty. Może uczyć nas: sprawiedliwości, pokory, ubóstwa, czystości, cierpliwości, męstwa, posłuszeństwa i roztropności. Są to cechy tak bardzo potrzebne człowiekowi. Może być wzorem człowieka, który podejmuje pracę nad sobą. Może być wzorem ojcostwa i męskości, które zaginęły w XXI wieku.

Do św. Józefa modlą się rodziny, osoby poszukujące miłości, powołani i osoby samotne. Józef to patron walki o każde poczęte życie. Szatan boi się Opiekuna Jezusa, dlatego w chwilach walki i pokus do niego się módlmy. Wielu chorych otrzymuje zdrowie, a umierający mogą w ostatniej chwili liczyć na Jego pomoc.  Tak jak Jezusem opiekuje się Kościołem, a więc i nami.

Ktoś powiedział: „Św. Józef miał serce przy Bogu, ręce przy pracy i język za zębami”. Więcej robił, a nie mówił i narzekał.

Jeżeli złapiesz w życiu doła, idź do Józefa, on ci pomoże. Bierz z niego przykład. Mów Bogu i jego planom na nasze życie „tak”. Zaufaj Bogu. Czytaj znaki życia. Bądź szczęśliwy i otwarty na Bożą codzienność jak Józef.