Jezus nie jest Panem komfortu, bezpieczeństwa i wygody. Aby pójść za Jezusem, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą chodzić po drogach, o jakich się nigdy nie śniło. – papież Franciszek

Te słowa z początku przypominają to wielkie wydarzenie Światowych Dni Młodzieży w naszym kraju. I może jest to już przeszłość, w naszej pamięci zostały zostały tylko miłe wspomnienia albo to, co nam pokazała telewizja lub to, co przeczytaliśmy w gazetach.

Każdy z nas odebrał to wydarzenie na swój sposób.

Ale przed nami już jest kolejny cel, kolejne Światowe Dni Młodzieży w dalekiej Panamie.

Tylko, że dzisiaj chciejmy się skupić nad tym, co do nas powiedział papież Franciszek. Jezus nie jest Panem komfortu. Ile i ilu z nas czasami traktuje Pana Boga jako ostatnią deskę ratunku? Jako pomoc w trudnych dla nas momentach?

A On, Pan Jezus, zaprasza nas do czegoś innego. Zaprasza nas, abyśmy codziennie z nimi kroczyli. Dlatego papież Franciszek mówił o butach. Bo bez butów oczywiście, że da się chodzić, ale momentami jest bardzo ciężko. Dlatego potrzebujemy w naszym życiu wygodnych butów. Tak jak do chodzenia po górach są potrzebne specjalne buty, tak do chodzenia z Jezusem potrzebujemy butów, którym jest nasze życie. Które dostosowujemy w zależności do czego nas Jezus zaprasza każdego dnia.

Ciężko by było iść w japonkach w górach (chociaż i takich widziałem w naszych polskich Tatrach), tak samo ciężko jest kroczyć z Jezusem bez wysiłku, z całym bagażem grzechów. Dlatego On nas zaprasza do kroczenia Jego drogami, które oczywiście są trudne, bo zazwyczaj pod prąd, ale te drogi prowadzą zawsze na szczyt, prowadzą nas do zbawienia.

A co trzeba zrobić? Zejść z kanapy…