Miłosierdzie Boże – ogromna tajemnica, a za razem dar dla człowieka XXI wieku. Bóg jest miłością. Mało tego, miłością miłosierną. Współczesny człowiek zraniony przez świat i przez siebie samego, bo nikt nie może zranić człowieka tak bardzo, jak on sam siebie – potrzebuje ogromnej Bożej miłości.

Miłość Boża nie jest do porównania z ludzką. Jest doskonała i pełna w swym ogromie. Bóg czeka na nas ze swoim miłosierdziem w sakramencie pokuty i pojednania, gdzie oczyszcza nas z grzechów i jak Ojciec Miłosierny wprowadza nas na drogę nowego życia, życia w łasce. Ogromnego daru Miłosierdzia nie zrozumie człowiek, który nigdy nie skorzystał ze zdrojów Bożej Miłości. Bóg jest sprawiedliwy, a zarazem miłosierny. To piękne dla nas grzesznych.

Czy chcę korzystać z daru Miłosierdzia? Czy potrzebuje tego daru? Tak to wielki prezent od Boga dla nas ludzi słabych i zagubionych. Czy go przyjmę? A może odrzucę?

Zależy to od moich decyzji. Jeżeli odrzucę to stracę szansę na zbawienie i wielki dar Boży. Jeżeli przyjmę to muszę tą miłość nieść w świat, do drugiego człowieka, na peryferie wiary i życia. Po pierwsze modlitwa do Bożego Miłosierdzia, za nas i cały świat. Po drugie słowo – głoszenie Ewangelii oraz prawd wiary wszystkim, którzy tego potrzebują. Po trzecie – czyn. Nic nie pobudza tak, jak czyn. Musimy podejmować dzieła miłosierdzia. Tak wielu jest potrzebujących, zapomnianych i odrzuconych. Małe gesty miłości, które mogą zmienić świat i życie wielu. Miłosierdziem mamy się dzielić i z niego czerpać siły. Czy zdajesz sobie sprawę jak wiele możesz otrzymać od Boga i jak wiele możesz dawać innym?

Od kilku lat w mojej parafii należę do Grupy szerzącej kult Bożego Miłosierdzia i św. siostry Faustyny. Codziennie koronką do Miłosierdzia Bożego proszę w intencjach Kościoła i własnych. Mogę powiedzieć, że Boże Miłosierdzie to ogromny skarbiec, z którego wiele otrzymałem. Boża Miłość jest przeogromna. Każdy kryzys i trudną sprawę można pokonać. Jedynym warunkiem jest ufność.

Zakończyliśmy Nadzwyczajny Rok Miłosierdzia. Bramy miłosierdzia są zamknięte, ale nasze serca muszą być otwarte na Boga i drugiego człowieka. Era Miłosierdzia trwa. Dużo pracy przed nami. Musimy być narzędziami Bożego Miłosierdzia w świecie, szkole, pracy, rodzinie i wszędzie tam, gdzie jesteśmy. 2017 rok będzie rokiem św. Brata Alberta, czerpmy z bogatego życiorysu tego świętego. To wzór dla nas w nawróceniu i niesieniu miłosierdzia tym, którzy tego potrzebują, a tych jest mnóstwo. Zanim nastąpi czas sprawiedliwości, korzystajmy z czasu miłosierdzia oraz idźmy i głośmy go innym.