„- Dlaczego nie chcesz tego zrobić? – Bo nie”. Zdarzyło Ci się odpowiedzieć „bo nie”? Ktoś bliski bardzo wytrwale przekonuje Cię do wejścia w coś. Jakiś pomysł, projekt, obojętnie. Opowiada o nim, rozwija przed Tobą wachlarz możliwości, rozkłada pomysł na czynniki pierwsze, aby rozwiać wątpliwości. Poświęca swój czas i „produkuje się” jak tylko się da, ponieważ wie, że ten pomysł jest dla ciebie stworzony. A Ty, jedyne co mówisz to – NIE. Dlaczego? BO NIE.

Miałem tak wielokrotnie. Wielokrotnie też przekonałem się, że coś straciłem, nie podejmując wyzwania. Czy żałuję? Czasami tak. Ciekawe, czy bardzo żałowałby Mojżesz, gdyby na górze Horeb powiedział – NIE.

Bóg ukazał się Mojżeszowi w gorejącym krzewie. Ten z ciekawości zbliżył się i Bóg wszedł z nim w dialog. Pierwsze powołanie Mojżesza, bo o nim mowa, jest dla mnie niczym innym, jak namawianiem. Bóg powołuje Mojżesza do tego, aby wyprowadził Izraela z Egiptu: „Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu».” (Wj 3, 10) Rekcja Mojżesza: „A Mojżesz odrzekł Bogu: «Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?» (Wj 3, 11) A co to ze mnie za persona, że mam porwać się na taką misję? – zdaje się powiedzieć powołany. Wcale nie dziwię się niechęci do podjęcia zadania. W końcu z Egiptu i od Faraona uciekał przed śmiercią za zabicie Egipcjanina. Po co więc pchać się śmierci w ramiona? Lepiej wymigać się od zadania. Bóg wykłada mu po kolei, co ma zrobić i co powiedzieć. Ten w odwecie odpowiada:

Na to powiedział Mojżesz: «A jeśli nie uwierzą i nie usłuchają słów moich, mówiąc, że Pan nie ukazał mi się wcale?»” (Wj 4, 1),

Bóg: „Wówczas Pan zapytał go: «Co masz w ręku?» Odpowiedział: «Laskę». Wtedy rozkazał: «Rzuć ją na ziemię». A on rzucił ją na ziemię, i zamieniła się w węża. Mojżesz zaś uciekał przed nim. Pan powiedział wtedy do Mojżesza: «Wyciągnij rękę i chwyć go za ogon». I wyciągnął rękę i uchwycił go, i stał się znów laską w jego ręku. «Tak uczyń, aby uwierzyli, że ukazał tobie Pan, Bóg ojców ich, Bóg Abrahama Bóg Izaaka i Bóg Jakuba».” (Wj 4, 2-5)

Mojżesz: „[… ]«Wybacz, Panie, ale ja nie jestem wymowny, od wczoraj i przedwczoraj, a nawet od czasu, gdy przemawiasz do Twego sługi. Ociężały usta moje i język mój zesztywniał».” (Wj 4, 10)

Bóg: „… «Kto dał człowiekowi usta? Kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo niewidomym, czyż nie Ja, Pan? Przeto idź, a Ja będę przy ustach twoich i pouczę cię, co masz mówić».” (Wj 4, 11-12)

Mojżesz wystrzelał się już z argumentów i mówi tak: „«Wybacz, Panie, ale poślij kogo innego».” (Wj 4, 13)

Czyli nie, bo nie. Wszystko wyłożone jak na tacy. Argumenty zbite. I co? Nie. Dlaczego? Bo nie.

Bóg nie rezygnuje i wykłada „asa z rękawa”, jakim jest Aaron: „ I rozgniewał się Pan na Mojżesza, mówiąc: «Czyż nie masz brata twego Aarona, lewity? Wiem, że on ma łatwość przemawiania. Oto teraz wyszedł ci na spotkanie, a gdy cię ujrzy, szczerze się ucieszy. Ty będziesz mówił do niego i przekażesz te słowa w jego usta. Ja zaś będę przy ustach twoich i jego, i pouczę was, co winniście czynić. Zamiast ciebie on będzie mówić do ludu, on będzie dla ciebie ustami, a ty będziesz dla niego jakby Bogiem. A laskę tę weź do ręki, bo nią masz dokonać znaków».” (Wj 4, 14-17) Pada sakramentalne „tak”.

Poszedł.

W chwili, gdy trzeba ruszyć, zawsze będą wątpliwości. Gdy Bóg zaprosi Cię do największej przygody twojego życia, może być trudno powiedzieć TAK. Jak u Mojżesza. Z czegoś rezygnujesz, coś zostawiasz za sobą, a przed Tobą nieznane. Tu potrzebna jest odwaga. Twoja decyzja. Rachunek zysków i strat nie podejmie decyzji. Tak jest z wiarą. To krok w tajemnicę, w nieznane, w przestrzeń, która dopiero będzie odkrywana. To karta, która czeka na zapisanie. Twoja karta. W takim momencie mogą rodzić się najpiękniejsze historie. W chwili, gdy powiesz Bogu – TAK. Idę, idę bo wierzę. Wierzę Tobie, bo Ty kochasz mnie nie ze względu na siebie, ale na mnie.

Życzę Tobie, i sobie również, odwagi w mówieniu Bogu – TAK. Odwagi w pójściu w nieznane. Odwagi w pisaniu wspaniałej historii, jaką jest życie z Bogiem.