Każdego dnia obdarowujesz mnie tak hojnie… deszcz błogosławieństw, morze łask! Opływa mnie nieustający potok, którego źródło bije w Twoim Sercu! Każdego dnia mogę na nowo czerpać ze skarbca Twoich świętych darów, który otwierają przede mną Twoje kochające przebite dłonie. Bo Ty nie potrafisz, nie chcesz, dawać mało! Dajesz mi więc pragnienia – małe, większe, te ogromne – i nie chcesz, żebym zadowalała się tylko odrobiną tego duchowego bogactwa, którym mnie obdarzasz. Nie, Ty chcesz żebym ja pragnęła wielkich rzeczy, żebym bezgranicznie wierzyła, że mogę pragnąć niemożliwego, bo Ty jesteś Bogiem, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych! Im bardziej ufam, że Ty możesz wszystko, tym większa jest Twoja chwała. Im bardziej w to wierzę, tym bardziej oddaję Tobie pole działania. Ty nie chcesz, żebym polegała na sobie podczas tej wędrówki do Nieba. Dziś już wiem, że kamyki, które stawiasz na mojej drodze, są dla mojego uświęcenia. Wciąż się uczę witać je z uśmiechem, gdy wyrastają przed moimi stopami. Wiem, że mnie nie zatrzymają. Wiem, że każdy z nich jest po to, aby wywołać lawinę Twoich łask. Ty nie pozwalasz mi popaść w rozpacz, gdy ogarnia mnie noc, ale uczysz mnie otwierać szeroko oczy i wypatrywać gwiazd, które dla mnie zapalasz… Ty jesteś wypełnieniem mojej samotności… Ty jesteś dobry, bo dajesz mi więcej, niż na to zasługuję!

“Boże, wybieram wszystko! Nie chcę być świętą połowicznie  wybieram wszystko, czego Ty chcesz!”
– Św. Teresa z Lisieux

Wybieram wszystko! Wybieram świętość, która na mnie czeka!  I pójdę po nią drogą, którą dla mnie przygotowałeś. Nawet tą trudną, wymagającą, pod górę. Nie chcę być połowicznie święta! Nie chcę zasłużyć sobie “choćby na czyściec”… Pragnę więcej, więcej, więcej! Wciąż więcej Twojej Miłości! Wciąż więcej Twego Miłosierdzia! Twoich czułych dotknięć i dobrych natchnień! Twojej Obecności i Twego Słowa, by poznawać Cię coraz lepiej i kochać Cię coraz mocniej! Pragnę bukietu darów Twego Ducha, by móc rozkwitać w darze mojego życia, w darze człowieczeństwa i w darze kobiecości. A wszystko to po to, żebyś Ty był uwielbiony!

Modlitwa:
Jezu, staję dziś przed Tobą wdzięczna za dar mojego życia. Dopomóż mi, aby każde uderzenie mojego serca było uwielbieniem Ciebie! Spraw, aby moja dusza była zawsze otwarta na Twoje dary, łaski i błogosławieństwa. Abym nigdy nie zapomniała, że w Tobie biją wszystkie moje źródła. Dopomóż mi, abym z niezachwianą ufnością wypływała na głębię Twoich obietnic: Starajcie się o większe dary: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą… (1 Kor 12, 31) i z wiarą kroczyła ścieżką, która mi wskazujesz.
Wybieram wszystko, niech tak się stanie, amen!