Upadłam, Panie! Upadłam i krzyczę do Ciebie, choć mam wrażenie, że Ty nie słyszysz.
Panie, zalewają mnie łzy bezsilności. Boję się, Panie Jezu. Boję się jeszcze bardziej, gdy myślę o samotności, która mnie otacza. Brak miłości powoduje pustkę w moim sercu. Nie czuję sensu i chyba nawet nie chcę go już szukać. Modlę się, ale nikt nie odpowiada. Gdzie jesteś, Jezu? Dlaczego Cię nie ma przy mnie, gdy tak bardzo pragnę, byś tu był.

        Ślady na Piasku.

We śnie szedłem brzegiem morza z Panem

oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia.

Po każdym z minionych dni zostawały na piasku

dwa ślady mój i Pana.

Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad

odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.

I rzekłem:

“Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą

przyrzekłeś być zawsze ze mną;

czemu zatem zostawiłeś mnie samego

wtedy, gdy mi było tak ciężko?”

Odrzekł Pan:

“Wiesz synu, że Cię kocham

i nigdy Cię nie opuściłem.

W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad

ja niosłem Ciebie na moich ramionach.”

Bóg jest zawsze przy nas. Nigdy nas nie zostawił. Ofiarował nam wszystko, co miał najcenniejsze. Ofiarował nam Swojego Syna. Jezus wziął całe nasze cierpienie na swoje ramiona i cierpiał z nami. Nawet gdy wydaje się nam, że wszystko stracone – zaufajmy. Zaufajmy Jezusowi, że to ma sens. Oddajmy Mu wszystkie nasze grzechy, smutki, porażki i wątpliwości. Wierzmy, że Jezus przyniesie ulgę naszym cierpieniom. Zawierzmy się Temu, który nas obdarowuje bezgraniczną miłością.